Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Poet Ka

 

Bardzo poruszający tekst. Podoba mi się chłodny ton w narracji - brak melodramatyzmu sprawia, że opisywane okrucieństwa (jak scena z esesmanem nad rzeką czy spotkanie z Josefem M.) są bardzo wyraziste. Świetnie poprowadzony jest motyw psychologiczny "trzymania fasonu" jako odruchowego mechanizmu przetrwania.

Mam jednak wrażenie jakbym czytała streszczenie dłuższej formy lub konspekt powieści. Szybkie przeskoki czasowe powodują, że niektóre wątki (np. relacja z Martinem czy Irenką) wydają się ledwie zarysowane. Zastanawia mnie też tytuł - "Fajka", to poboczny detal. To naprawdę świetny tekst, wart jest rozwinięcia. 


 

Opublikowano

@Berenika97 może będzie ciąg dalszy rozbudowany o dialogi, pewnie będzie, a to jest na razie taka miniatura, to na podstawie rozmów odbywanych 30 lat temu z osobą, która już nie żyje 

@Berenika97

fajka to nawiązanie do opowiadania o Martinie o tym samym tytule 

 

podkreślenie, że byli i dobrzy

w tamtym narodzie

@Berenika97 dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Berenika97

fajka to fajka pokoju, szukanie dialogu

  • Poet Ka zmienił(a) tytuł na Jureczek
Opublikowano

@Poet Ka

 

Bardzo lubię opowiadania, które są oparte na prawdziwych wydarzeniach.  Czasami są one bardziej nieprawdopodobne niż te, które autor "wymyśla" korzystając ze swojej wyobraźni. 

Zmieniłaś tytuł - mam nadzieję, że nie sugerowałaś się moim wpisem. :)  Bardzo jestem ciekawa tego następnego ciągu.  A co do historii Martina, znam również pewne wspomnienia, w której rolę główną odgrywa miłość między wrogami. Ale to nie nadaje się do publikacji. :)   Pozdrawiam. :) 

Opublikowano

Tak, ten moment z obozu wydaje się dobrze prowadzony. Być może jako autorka skupiasz się bardzo  na przekazie świadka, nie dodajesz od siebie.

Natomiast początek brzmi kompletnie niewiarygodnie. Rodzina patologiczna - to współczesna często naiwna nadinterpretacje i nie język im obecny, wydaje mi się, że to wymyślone słowa, które tak naprawdę niczego nie wyjaśniają.

Warto notować takie relacje, brawo, że próbujesz 

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

 

 

Opublikowano

@aff wiem, co masz na myśli, opowiadał o takich sytuacjach przy stole i mówił, że to była w tamtych czasach taka norma...że nie byli jedynymi w takiej sytuacji

@aff tak, obawiam się  beletryzowania tekstu z wielu względów...

@aff dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@wiedźma dzięki serdeczne  

Opublikowano

@Poet Ka

 

Biorę to za dowcip, ponieważ mój dziadek miał wówcza 3 lata i chyba sam nie był wówczas świadomy wielu rzeczy. :) 

A sprawa nie dotyczy mojej rodziny, tylko tego, że jest w posiadaniu zniszczonego pamietnika - i odczytana historia jest całkowicie niekompletna. Pozdrawiam. :) 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97 mówiłam o moim, że chyba nie był

@Berenika97 tak jak Ty nie podejmujesz się odtworzenia historii z pamiętnika ze względu na luki, tak ja nie wiem co zrobić z opowiadaniem "Fajka". Chciałabym je ożywić, ale żeby to nie było plagiatem. I zastanawiam się, jak to zrobić. Jeśli masz pomysł, to napisz. Ja pomyślę o Twoim.

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka

 

Nie byłam na warsztatach literackich ani nawet nie przeczytałam ksążki "Maszyna do pisania" Bondy.  Ale moja intuicja podpowiada, że można to różnie zrobić. 

 

Można napisać tekst, w którym opowiadasz o tym, jak ta osoba opowiadała Ci o wydarzeniach zawartych w "Fajce", co w tej opowieści jest, a czego nie ma - i w tej narracji wplatasz własne domysły, hipotezy, "może było tak...". Taki trochę  styl reportażowy.  


Może to być inspiracja i czasem lepiej napisać własne opowiadanie z podobnym motywem, atmosferą, bohaterem - ale jako odrębne dzieło, z jasnym zaznaczeniem "na podstawie" , "w oparciu o .... ".

Do tej pory moje opowiadania (nie wszystkie) to właśnie inspiracja, ale źródłem były opowieści mojej cioci, która zainteresowała mnie swoimi przeżyciami. Zmieniałam tylko imiona bohaterów i nazwy miejscowości, ona czytała i akceptowała. Więc miałam łatwo! :) Nie chciała też, aby dopisywała "na podstawie" , bo "jeszcze żyje i wiem, co piszesz" - twierdziła.


Można też pokazać kilka możliwych wersji w wypełnianiu luk - jako wariacje, "co mogło się stać". To  forma literacka, chyba znana np. z technik postmodernistycznych :) Ale pewnie to znasz o wiele lepiej niż ja. :) Tylko o tej metodzie słyszałam , ale nie umiem Ci podać przykładu. 


 


 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...