- Ile?
- U...
- Namiot - o, to innej!
- Jenni oto, i Manueli.
- Ile?
- U...
- Namiot - o, to innej!
- Jenni oto, i Manueli.
- Ile?
- U...
- Namiot oto innej
- Jenni oto i Manueli.
Dziś skończyłem jedną opowieść o tobie
padał deszcz
i w nim
jak gniew spadający
widać było twoją twarz
kąśliwe uwagi
inwektywy
mnożyły się
zemsta bywała słodka
i cały ten czas
przecięty na pół
gromadził nienawiść
w którym czasem było "ja"
usłyszałem
to mrowie skarg
i wiem, że można tym zapełnić serce
ale na ile?
dziś mówi się, że upał
pozbawia rąk
i bierze w ramiona
chłodne serca
przepełnione wulgarnym zmysłem.