Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Życie karmione okruchami.

 

Są grzechy, o których nie sposób zapomnieć,

choć świat wybaczy wiele.

Są słowa, które zostaną z nami

pokryte rumieńcem na pokolenia.

 

Ta sama Ziemia,

jedna Rodzina i myśl niespójna

dzieli miast łączyć.

 

Zbyt splątane korzenie,

dom klatkę przypomina,

więzieniem staje się,

a to co ważne milczy,

pokrywa się rumieńcem.

Życie powoli umiera.

 

Stół - kiedyś miłością, prawdą karmiony,

dziś przerobiony kabaret przypomina.

Jakby nogi ktoś przyciął nierówno.

Stół ławę udaje.

To, co ołtarzem było kiedyś,

dziś dawno zapomniane

karykaturą jest.

 

Mijamy się na skrzyżowaniach,

unikamy swego wzroku,

szukamy w innym

Niemca

Żyda,

walczymy o ten cholerny spokój.

 

Tak jak w kołysce dziecko płacze,

Zawodzi,

wyciąga ręce,

tylko matka jego rozumie,

a matki nie ma.

Jest na wojence.

 

Sztuką jest dostrzec,

Zauważyć,

wyjść z beznamiętnej strefy komfortu,

pokonać opór,

zmierzyć z uporem,

wyciągnąć rękę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...