Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Życie karmione okruchami.

 

Są grzechy, o których nie sposób zapomnieć,

choć świat wybaczy wiele.

Są słowa, które zostaną z nami

pokryte rumieńcem na pokolenia.

 

Ta sama Ziemia,

jedna Rodzina i myśl niespójna

dzieli miast łączyć.

 

Zbyt splątane korzenie,

dom klatkę przypomina,

więzieniem staje się,

a to co ważne milczy,

pokrywa się rumieńcem.

Życie powoli umiera.

 

Stół - kiedyś miłością, prawdą karmiony,

dziś przerobiony kabaret przypomina.

Jakby nogi ktoś przyciął nierówno.

Stół ławę udaje.

To, co ołtarzem było kiedyś,

dziś dawno zapomniane

karykaturą jest.

 

Mijamy się na skrzyżowaniach,

unikamy swego wzroku,

szukamy w innym

Niemca

Żyda,

walczymy o ten cholerny spokój.

 

Tak jak w kołysce dziecko płacze,

Zawodzi,

wyciąga ręce,

tylko matka jego rozumie,

a matki nie ma.

Jest na wojence.

 

Sztuką jest dostrzec,

Zauważyć,

wyjść z beznamiętnej strefy komfortu,

pokonać opór,

zmierzyć z uporem,

wyciągnąć rękę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jesteś od świtu do nocy moim westchnieniem   szukam Cię w zapachu wanilii i smaku słodkich malin   Jesteś tuż obok myślą złotą przy mnie, ramieniem, na którym mogę się wesprzeć   widzę Cię w oczach dziecka, co dziwi się biedronką, w uśmiechu sąsiadki mijającej na schodach   Jesteś w kroplach deszczu i barwnej tęczy nad moim domem, bramą obietnic z otwartą dłonią, która karmi   czasami tylko zamykasz powieki, gdy mizernieje ludzka wdzięczność   wtedy płyną łzy smutku niebieskim Aniołom,   a potem wiatr je suszy przez chwilę pociesza, że jeszcze wrócą zagubione owce w Twoje progi, Boże...
    • Piękna poezja, co muszę napisać...jest w tym co ukazujesz dużo siły ukrytej w zmaganiu...pozdrawiam serdecznie*)
    • Ciemny las przy horyzoncie. Zerka zachodzące słońce.  
    • piękny poetycko wiersz, ma  w sobie delikatność, a jednocześnie końcówka daje poczucie ulgi i odrodzenia z optymistyczną nutką...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Na zewnątrz twarda skała, przy Tobie miękki puch. Żyć tęsknotą nie pozwala, smutek, szarość, głód. Gdzie jesteś, moja mała? Czy w końcu zrobisz ruch? Uciekła i pognała, ja już nie idę w bój. Uśmiechnęła, pożegnała, to już nie jest mój druh. O byłym przypomniała, na nic dalszy trud. Serce mi wyrwała, miłość to trup. Potem się nie odzywała, na nic dalszy słuch. Na siebie stawiać chciała, od niej czuję chłód. Naprawiać nie zechciała, nie stanę u jej wrót. Mej złości się lękała, serce zimne jak lód. Wcześniej rozkochała, wiele miała cnót. Dzwoniłem — się gniewała, wyjadę na wschód. Obyś nie zapomniała, żeś dla mnie biały kruk. Do siebie przywiązała, wiele wspólnych dróg. Obyś się przekonała — Kuba to nie wróg.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...