Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie zostawiaj mnie,
Czas,
Co nam wszystko skradł;
Czas zapomnieć czas -
Ten wieczny zbieg
Zapomnieć wciąż
Nie daje nam
Niezrozumień w nas
I straconych lat,

I wciąż martwić, jak
Zapomnieć o dniach,
Które niosły jad
Wymierzając cios
W sam nasz serca splot [2]

Nie zostawiaj mnie
Nie zostaw mnie tu
Mnie nie zostaw, nie
Mnie nie zostaw mu...

Nie zostawiaj mnie
Już zapomnieć czas,
Co nam wszystko skradł
I: zapomnieć czas
Co z życiem nam zbiegł,
Zapomnieć czas nierozumny świat,
Świat straconych lat...

Wciąż nie wiemy, tak
Wciąż martwimy, jak
Zapomnieć o dniach,
Które niosły jad
Wymierzając cios
Prosto w serca splot  [2]

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj tu
Nie zostawiaj, chcę...
Nie zostawiaj: Złu

Obiecuję ci
Wyssać perły dżdżu
Z krain tych,
Gdzie nie pada deszcz
I z najrzadszych ziem
Wydrążę ci tu
Śmierci żywy tlen,
By skryć ciało twe
W całun światł i złót

I stworzę ci świat, a w świecie tym
Miłość będzie królem twym
Miłość - prawem mym
A królową - ty

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj, bo...
Mnie nie zostaw, nie
Nie zostawiaj, co...

Nazbieram ci słów
Wyzutych ze snów,
Lecz ty ich sens i każdy ich kęs,
Zrozumiesz w mig...
Opowiem ci baśń
Jak kochankowie dnia
Widzieli raz i dwa, jak
Płoną serca im

I: opowiem ci
Baśń, o tym, jak król
Na serca zmarł ból, bo nie mógł
Spotkać twych dni

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj, kto...
Mnie nie zostaw, nie
Nie zostawiaj, to...

Czas mam dał nie raz
Nie dwa widzieć, jak
Ogień tryska znów
Z gór starych jak świat
I z wulkanu, co
Wszak...nie nów

Przecież mówią wszem, że
Ze spopielonych ziem
Lepszy diament plon
Da, niż z kwietniów wszech,
I tak po zgon...
(Czas ma drobną dłoń)

A gdy nadejdzie sen,
Niebu - w ogniu stać
Nie zostawiaj mnie,
Zapomnijmy czas,
Co nam wszystko skradł;
Czas zapomnieć czas -
Ten niepomny czas,
Co nam nie daje wciąż
Zapomnieć to, co
Bezrozumne w nas
I czas straconych lat,

I przestać martwić, jak
Zapomnieć o dniach,
Które niosły jad,
Wymierzając cios
W sam nasz serca splot [2]

Nie zostawiaj mnie
Nie zostaw mnie tu
Mnie nie zostaw, nie
Mnie nie zostaw mu...

Nie zostawiaj mnie
Już zapomnieć czas,
Co nam wszystko skradł
I: zapomnieć czas
Co z życiem mam zbiegł,
Zapomnieć nierozumny świat
Świat straconych lat...

Wciąż nie wiemy, jak
Lecz wciąż chcemy tak
Zapomnieć o dniach,
Które niosły jad
Wymierzając cios
Prosto w serca splot  [2]

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj tu
Nie zostawiaj, chcę...
Nie zostawiaj: Złu

Obiecuję ci; dam
Ci perły dżdżu
Z krain tych, gdzie
Nie pada deszcz.
Tam wydrążę z ziem
Śmierci żywy tlen
By skryć ciało twe
W całun światł i złót

I stworzę ci świat, a w nim
Miłość będzie królem twym,
Miłość - prawem mym,
A królową - ty

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj, bo...
Mnie nie zostaw, nie
Nie zostawiaj, co...

Nazbieram ci słów
Bez sensu słów, lecz
Ty zrozumiesz je...
Opowiem ci baśń
O kochankach tych
Co widzieli raz i dwa
Jak płoną serca ich

I: opowiem ci
Baśń, jak ten król,
Co go zabił ból, bo
Nie mógł spotkać twych dni

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj, kto...
Mnie nie zostaw, nie
Nie zostawiaj, to...

Czas mam dał nie raz widzieć, jak
Ogień tryska znów
Z gór starych jak świat
Wulkanu, co wszak...
Nie nów

Przecież mówią wszem, że
Ze spopielonych ziem
Lepszy da diament plon,
Niż z kwietniów wszech,
I tak aż po zgon..

A gdy nadejdzie sen
Niebu w ogniu  stać -
Wtedy Czerwień i Czerń
Swój ślub będą brać

Nie zostawiaj mnie
Nie zostawiaj, czy...
Mnie nie zostaw, nie
Nie zostawiaj, mi...

Nie płaczę już
Nic nie mówię, bo...
Schowam się tuż tuż

Patrzę na twą dłoń
Patrzę przez twą skroń
Patrzę w twoją toń ...

Tańczę, śmieję się
I słuchając cię
Śpiewam, i wnet
Milknę, bo już nie wiem, gdzie...

Daj mi ostać się
Jako tylko cień
Twego cienia cień
Twojej ręki cień, a
nawet psa cień

Opublikowano

@Poet Ka @Poet Ka @Poet Kadziękuję! Jak za smutne, to na odtrutkę;

 

Lata Miłości • 1962
Walc no. 104
(Paukenschlag)

W pierwszej  wersji mego walca
Jestem sam, lecz ty uśmiechasz się
W tej perwersji tego walca
Jesteś sama, lecz już dostrzegłem cię
A Paryż sam nam rytm walca wybija 
Paryż przygląda się i mierzy nam puls
Paryż walcowi w takt bębenek podbija 
Szepcze, szepcze mi obelg chlust,
W ucha głąb, refren ten  jak z ust spust;

To walc to trzy-takt
Który wciąż sobie daje czas
Który wciąż czas dla mas 
Na boku lecz daje w gaz (fact!)
By z drogi zboczyć ciut,
Zebrać miłości miód, 
Zboczyć z miłości w brud...

I czaru mu nie brak
Posuwny cztero suw i takt
Gdy tańczyć go Abschmack
Choć tańczyć go trudno tak
Ma świetny gust, choć z niego Schmack 
Jest jak ów trojga pakt
Ten walec z czterech-pak 

A potem walc, ten Pięcio-ksiąg,
Który bynajmniej  nie powiem mnie wciągł

I walc, co ma dwudziestki smak,
Dziwny niepokoj w sobie ma, 
Verfremdung oraz Angst,
Ale o wiele lepiej życie zna 
Niż walc Osi wszystkich państw 

I czaru mu nie brak
Posuwny cztero suw i szlak
Gdy tańczyć go Abschmakt
Choć tańczyć go trudno tak
Ma świetny gust, choć schmuck
Jest jak ów trojga pakt
Ten walec z czterech-pak

Walc, co na lat dwadzieścia brzmi
Walc, co z dwudziestu rur grzmi

A teraz walc dla sto-nóg 
Walc pał uderzeń stu, co w stuletni puka próg 
Walc tu letni nieco już

I na koniec sam zostawiłem wam
walc z tysiąca nóc, czystą przyjemność dla ócz
Ten walc tysiąca stóp 

On tkwi na skrzyżowaniu dróg
W Paryżu, sam jak słup
Wiosną, gdy ciągnie chłód
Ten walc nie jest wciąż kaput 
Choć w tysiące idzie trup 
Ten walc tysiąca stóp
Walc tysiąc razy Verruckt!

I na koniec  sam zostawiłem wam
walc z tysiąca nóc, czystą przyjemność dla ócz
Walc, com go chciał tysiąc razy stłuc 

Czekalem czasu szmat
Lecz w końcu masz dwadzieścia lat
I ja też niejeden wziąłem bat 


Walc jak szkoła - jedna na tysiąc lat
Walc snuty z tysiąca rad
Walc na tysiąc rat

 Tylko zakochanym daje się wczuć
(Trzysta trzydzieści trzy to pół
Z sześćset sześćdziesiąt sześć, jak wół)
W życie z rozspisem ról 
Walc ci prawdę powi: chcesz zgarniać koła pół
Bycie wierszopisem rzuć!


Zakończenie
La lala la, la lala
Lala la la lala...
La la la la, la la la la la la la...
Skończyłem

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A same do kina? Ma Nikodem asa!
    • @Wochen piękny i wieloznaczny wiersz... @Wochen tytułem nawiązuje do Kundery    @Wochen dialoguje z nim
    • Bardzo poruszające, a picie kobiet to niestety powszechny problem, mniej widoczny niż facetów, bo babki to robią bardziej dyskretnie i się z tym dobrze kryją. Pozdrowienia dla peelki. 
    • @Mel666 Siostro:)))  Trzy pierwsze wersy są zapowiedzią (pomysł genialny!)  tego, co ten wiersz będzie w sobie zawierał, uff ! Mamy kolejno:resuscytację, reanimację i artystyczną defibrylację.  Pojawia się podmiot- kobieta w czerwieni. To ona będzie przechodzić przez te etapy/ procesy. Jej twarz jest odwrócona na płótnie, a wschód jest zachodem, a poludnie- północą. To jest obraz tego, że wszystko jest odwrócone tak, jak twarzy kobiety, odebrałabym też jako ogólnie rozumiany chaos - odwrócenie świata. Ten obraz " wierzga do góry nogami", a farba olejna " pluje" naznaczając znakiem zapytania naskórek. To nie jest dla mnie oczywiste, ale odbieram  jako to tak, że" obraz"  kobiety w przenośni sprawia ból a dokladnie  zderzenie farby z naskórkiem.  Podoba mi się także tatuaż, który jest zaszyty głęboko maszyną do szycia z satynową ( ! ) igłą.  Podbieram to tak, że tatuaż  jest   " na zawsze", bo jest głęboki  choć jest szyty za pomocą statynowej igly ( nie nici ! ).  To mnie to znaczy tyle, że jest delikatne, ale trwałe. Brzmi też odrobinę jak trauma, coś co jest tylko ozdobą ciała choć boli.  Z kolei " naznacza znak zapytania naskórek" jest dla mnie obrazem tego, że sztuka, tworzenie( np. pisanie)  nie jest ozdobą ( tak jak tatuaż), ma w sobie życie, " pluje". Sam znak pytajnika to niepewność. Dalej pojawia się  po raz drugi,  kobieta w czerwieni. To drugi etap. Reanimacja.Ona tańczy w piruecie na drewianym parkiecie w bladym świetle świec. Ma na sobie czerwone szpilki. Sama czerwień  kojarzy mi się tu z krwią, z życiem w szerokim znaczeniu, mamy tu też taniec. W ogólnym rozumieniu odbieram to tak, że sama " reanimacja" obudziła w podmiocie życie, jest kobietą z krwi i kości, nie jest już tylko obrazem. Blade światło  odbieram jako coś, co jest nietrwale, daje tylko iskrę zamiast ognia, płomień jest nikły. " Bije dzwon... krzyk nadgarstków w tle"  to dla mnie przejście to atystycznej defibliracji. Koniec poprzedniego etapu. " Purpurowa rzeka , która płynie w dół " i " krzyk nadgarstków"  w tle to obrazy tego, co już było. Czas na kolejny. Dalej, po raz trzeci, pojawia się kobieta w czerwieni.  Jest ona narysowna ołówkiem, naostrzona temperówką i wymazana gumką. Dla mnie to jest obraz tego, że jest to  kruchość, którą można łatwo zetrzeć, jest jednak na tyle " ostra", że naostrzona temperówką. @Mel666 Siostro ! Dla mnie ten wiersz jest wielowymiarowy. Można go odczytać tak,że  nawiązauje do życia podmiotu lirycznego, wtedy kobieta w czerwieni będzie dosłowna czy też  jako,  szeroko pojmowane,   same relacje międzyludzkie. Przychodzi mi także na myśl sam wymiar twórczy. Ostatnim odczytaniem były wymiar duchowy. Wiersz nie daje bezpośredniej odpowiedzi i sam nie kieruje w żadną stronę. Każdy z nas odczyta to sobą. To jest naprawdę wspaniały wiersz, który podniósł moją temperaturę ;), Buziole, Siostro ;)))        
    • @Natuskaa coś w tym jest. Zastanowiło mnie to. Po czym poznać wartość człowieka??? Hm.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...