Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

87. Naczynia, które nie pękają

(narrator: markietanka)

 

1.

 

Złoto w oczach,
miód w głosie —
i jad pod językiem.

 

2.

 

Ich biodra mówią
więcej niż nasze słowa.
I chłopcy słuchają.

 

3.

 

Mówią, że wierne.
To znaczy —
zawsze komuś innemu.

 

4.

 

Zawsze czyste.
Jak dzbany,
które nigdy nie pękają.

 

5.

 

Niech mówią, że młode.
Ale to moje dłonie
goją blizny.

 

6.

 

Zasypiają z nimi,
ale krzyczą w nocy
moje imię.

 

7.

 

Każda z nich
zna cenę ciała.
Nie każda duszy.

 

8.

 

Nie boję się młodości.
Ona też
kiedyś zardzewieje.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Powrót do markietanki jako narratorki oznacza powrót do taboru, życia w obozie i pozwala odrzeć relacje damsko-męskie z romantycznych złudzeń. Jest tu kontrast między młodymi kobietami a narratorką. Świetna jest ich charakterystyka - mają „złoto w oczach” i „miód w głosie”, ale też „jad” i niestałość („wierne zawsze komuś innemu”). Ich walutą jest ciało.

Narratorka natomiast żyje bez złudzeń - dla niej najważniejszy jest realizm i przetrwanie - ona leczy. To jej imię "krzyczą w nocy" , bo młode kobiety dają żołnierzom chwilę rozkoszy, ale to ona niesie im realną pomoc.

Ten wers jest genialny - „Ona też kiedyś zardzewieje” - młodość to metal, który pod wpływem brutalnego życia zbrzydnie i rozsypie się. Świetny tekst - cały Twój poemat jest pełen ciekawych, życiowych aforyzmów, sentencji gotowych  do cytowania. 


 

Zapomną ich twarzy,

gdy opadnie kurz bitwy.

Moje szwy poniosą do grobu.


 

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo dziękuję !!!

 

Dołączanie tubylców do kręgu administracji rodzącego się imperium Aleksandra, podobnie jak do formacji wojskowych, jest w źródłach dobrze poświadczone. Rodziło to widoczne napięcia pomiędzy nimi (tj. Macedończykami i Persami), co też wynika ze źródeł historycznych. Natomiast żaden historyk nie pochylił się nad tym, jak mogło być to odbierane na najniższym szczeblu - mieszkanek taboru, które nagle musiały dzielić przestrzeń, zarobek i lojalność żołnierzy z perskimi kobietami, które miały przewagę „egzotycznego luksusu”. 

 

Pozwoliłem sobie wypełnić tę lukę :)

 

Bóg zszywa szmaty,

myśli, że z dwóch różnych nędz

stworzy czysty jedwab.

 

Pozdrawiam  

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

To mocny, cyniczny , ale też dumny  monolog kobiety, która wie, że uroda to nietrwała waluta, a prawdziwą władzę nad ludźmi daje współdzielenie ich bólu i znajomość ceny ludzkiej duszy. Świetny!

 

One mają jedwab.

Ja - szorstkie płótno,

w które wycierają krew.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...