Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

So, solo mei, ha te fel?

Mi fino fahre, me felo, sel goim non ale a biel.

Biel mon solo, fino so, illa be de.

Hehehe! Fahre, me made illa be de

Si, si mon solo, illa be de a ble hehehe.

Es la de funne? Letoli ase! E fino so, me fino, me se, me echo la de, fanno hafe me!

Be biel solo mei, no made te ble, te Apollo, te ne?

Me ne, me ne, fahre, me hamo loleme a me sele, se goim made me ede goim - se lolems som.

Li solo me, non falo a ble, non fino mano, be eso, be soho, es se ofis?

Li fahre. Illa goim made me ble, se win de la goim! Illa nedo go, ho, me plis,

me. Sol me plis me, me made so. Me illo hillo, alo.

Biel solo mei, do so!

 

Hahaha, fraszka na ptaszka,

nie zrozumiecie kutaska.

 

Macie fraszke,

urwijcie se laske

tępaki, wieśniaki, 

czeskie rumaki.

 

Tutaj orgia ciał nagich,

Tutaj pała za na pale,

 

A wy skończycie w weselnej kabale!

 

Niech śmierć was cieszy!

NIech was weseli!

Od poniedziałku do samej niedzieli!

 

Śmierć cieszy, nie peszy!

Bo skończyła się na kradziezy!

Zatroszczę się o was, 

utulam was do słoneczka,

 

Bo za jej zasłoną, jest szczęscie wieczne,

Tam ptazki, tam krówki, tam są wszystkie mrówki.

 

Tam słonko, tam myśli, tam ciepło jest wieczne,

Tam zawsze jest wszystko stałe i ciągłe i szczęsliwość 

 

Bez najmniejszego sensu.

 

Papaci, chrumaci,

Tuwima postaci,

Mickiewicza Tadeusze,

Wszystkie kochać muszę.

To fraszką jest myśl,

To fraszką jest serce,

Leciutkie, malutkie, ku mojej, tu nieobecnej, wy kurwy! Milutkie.

Anno, anno - pierwsza, ja miłości wyznać Ci pragnę.

Jak ich wszystkich w trupy zagnę.

 

A taniec z trupem będzie przyjemny,

Taki nasz obowiązek, na ziemi, senny.

 

A wy sobie tańczcie,

Noc kupały nadchodzi!

Już wasze ognisko smrodzi.

Ja zatańczę, bo śmierć to fraszka.

Przecież, prawda?

 

Schizofrenia! Oj miłości moja!

Niech lata mi koło nosa, 

to fraszka,

to szukanie własnego ptaszka.

 

Ptaszka nie znalazłem bo w złą dziurę wlazłem.

W jakąs starą, szpetną, pokrętną, śmieszną, 

z cycami obwisłymi, z włosami przykrótkimi.

Buziaczki Kasiu! Wracaj do lasiu, bazgrołku kochany!

W lesie ciemno, sucho, w końcu noc nastanie

i skończy Ci się własnego serca ruchanie!

Byłaś ósma, zanim była już siódma, a jeszcze Ciebie nie było

i na krótko był siódmy grom?

Rozumiesz Pani Bankier? 

A to ósmy był z siedmiu gromów,

jak wszystkie siedem, w jednym.

Teraz numer 10 odpadł, teraz wieczność stojąca, co nie się nie legnie

 

Ale nie wesoło jest, ja tu gest, ja tam test!

Tu diabełek sobie siedzi i w klawiaturze do siebie gawiedzi.

Z Ojcem sobie rozmawia i

się po helleńsku zabawia

 

So, solo mei, hillo?

Hillo, hillo, so be millo :)

 

 

Edytowane przez Duch7millenium (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...