Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


znalaztt i balassst są
 Pa'nowié Wie:szcz'øwie
stosujom ne'kvapil nazgrubszo
 na 'strepanNy/słom'jawdovy)

głę)dź(zboko Maryjo-Pa'trio-
r'chalnie niehumanitarita-
ry-stycznY z'wał'czają fetysz;o:
tymże mąszczy'zna tuni'ko'bita 

è'Viva Cósz'imA Vive!Va Wje!de)se(ñ
 zaprace trzy hura zapłaĆzUÅ as$Da
laćz wszystk'jak jedÆnn
W/mąż i'je)bać(som'siada

(T'szyją IMtrzę'się Senek'Õkur'witza!!!
Ó'Pa'nuff Wie:szcz'uff,
na'wet fffktUrych odbytnic'ach
grom'ko grzMI grom'nicÁ!

ludzkości, kochamcię,

bo wolisz pastowaćbuty
sukcesowi niżzapytać czyja:dusza wisi na łańcuszkuodzegarka co byłoby
kłopotliwe dla:obu

stron idlategoże
bez zmrużeniaoka przyklaskujesz
każdej:piosence zawierającej)słowa
krajdom i
matka, gdy ja:śpiewają 
w barze/obok

ludzkości, kochamcię, p'onie waż
kiedy/jesteś bezgrosza,
zostawiasz swójintelekt
w lombardzie
żeby kupićsobie kufelpiwa, a kiedy
jesteś przyforsie, duma niepozwalaci
tam:pójść i

bo ciągle sprawiaszkłopoty ale/szczególnie
wdomu.

Ludzkości, kochamcię po;nieważ wieczniewkładasz sekret'życia
dospodni i zapominasz,
o'nim isiadasz

nanim
i dlatego,że adnauseam
u/kładasz'wier'sze nakolanach
śmierci/ludzkości

nie/na'widzęcię



do:póki wolność jest śniadaniowepłatki
a prawda może dzielić/łoże z dobrem)albo(złem
i góry przenoszą wiary
—tak długo i tylko do tego momentu
będę\płacić tu czynsz za wydawaćsię

a geniusz będzie sięzadawalać zbiórtalentem
i woda najbardziejkibicowaćbędzie płomień

dop:óki wieszaki-na-kapelusze będą/wyrastać w brzoskwini-owe-drzewa
a nadzieje - najlepiejtańczyć nawłosachłysych
 i każdy palec będzie palec-u-nogi
a każda odwaga - śmieszny\strach
—tak długo i tylko do tego momentu
będą nieczy'ści myśleć my'śliczyste
a osy\będą gorzkożalićużądlone przez-dzieci

dopó:ki w:idzący będą ślep'i
a rudziki nie przy/witają wiosny
a płaskOziemcy nie dOwiodą że ich/świat jest Okrągły
ani dzyńców niewybijeszlag nim nienastanie niedzyń
i to co powszechne będzie'rzadkie a kamienie u szyi - lekkie
—tak długo i tylko do tego momentu jutro niebędziezapóźno

czerwie będą czerwień, ale słowa będzie głos
poniżone zostanie co a wywyższone kto
piersi będą piersiami uda będą udami
czyny nie śmią śnić co potrafią sny

—czas - drzewem (to życie - jednym liściem)
ale miłość - niebem, ja - dla ciebie
tak długo i tylko do tego momentu


noszę twoje 
serce ze sobą )noszę je w moim 
sercu( nigdy 
 go:nie 

zapominam (gdziekolwiek 
idę, ty tam 
jesteś, moja

 droga; i cokolwiek 
robię sam, to robisz to
ty, moja 
najdroższa) nie boję się 
żadnego losu nie 
chcę żadnego świata (bo 
ty jesteś moim
 losem, moja słodka) nie
 chcę żadnego 
świata (bo piękna jesteś
 moim światem, moim prawdziwym) jesteś
 tym, co księżyc zawsze
 oznaczał i czymkolwiek

 słońce zawsze będzie 
śpiewać jesteś najgłębszą
 tajemnicą, której nikt nie
 zna (tu jest 
korzeń korzenia i pęk 
pąku i niebo
 nieba drzewa zwanego 
życiem; które 
rośnie wyżej niż 
dusza może mieć 
nadzieję lub umysł może 
ukryć) I to jest cud, który na orbitach 
otrzymuje gwiazdy twoje 
serce noszę (noszę go w
 moim
 sercu)

dwa małe ktośIE (on i ona) pod 
są tym cudnym drzewem

uśmiechnięte stoJĄ (wszystkie sfery gdziego i kiedej ponad) teraz i tutaj

)daleko od do -rosłego ty&ja -owego(  
świata znanych kto i kto

)2 małych dłonie, a nad nimi ten
płoMnie od marzenia niewiarygodne jest(







celebruj przeszłość, 
ale witaj przyszłość
 (i tańcz do utraty tchu na tym weselu)

Nie nic tu  świat  złoczyńców i bohater
 (bo Bóg lubi dziewczynki, jutro i ziemię)

wszelka bliskość wstrzymuje dech, 
 gdy gwiazda może urosnąć

wszelka bliskość wstrzymuje dech, 
 gdy gwiazda może urosnąć

wszelka odległość bierze ostatni dech snem o dzwonach;
 idealnie zarysowane na tle poświaty są  niesamowite wszystkie te i spokojne wzgórza

(nie gdzie, nie tu, ale żadnego błękit najbardziej oba)

a historia niezmiernie jest
bogatsza bardziej o każdą słodkiego dnia śmierć  jak nie wyobrażalne tajemnice składają się

złociście ogromną tę cało un-oszącego księżyca.

Czas-to dziw-n'y/jego'gość;
więc,ej da/je n'iż 
za'biera(awszystko
 z'abbiEra ), a/żaden cu'd 
niezna\Iduje"




s'
am
O

)l'
i
ść
sp
a
da(

O
tn
O
ść.


si
l
en

)fo
li
um
c
ad
i
T(

t
i
O!


so
l
)u
ne
f
eu
I
ll
e
t
O
m
be(
it
u
de

 

@Michał PawicaGdyby sam [E. E. Cummings](https://www.google.com/search?q=e.+e.+cummings&kgmid=/m/02m3y#sv=CBwS8AMKugMStwMK9wJBTW4zLXlTMXVNMUpNNHV4WDlZNEhLN25oSTNXcGJZWUpFRGUyTS1sZlp4UjE1a1d0SjNpUW04RV9pem5hMzlndlFrU3FCNFozdTZGamlnNE1zN3FhcmlVZ3lqamZDaHctNVhTMDEzcHU4X21xSy0yMUdhb0FKSDdrVUVlUFBuQUtHUjhKbi1ocGV3OU1kRWNya0l5a0NjRm51RXh4UThOelU1Q3g4QlZLS3pwRE4tOU1kejZ0Z255S0Y1bnFCT1h4aWYxS25aVUZ5Z251Y2xUaEFfSl93S0psbjNqZFJMTVVMVXc5X181aklKZTh5SzhNcEpKWERPWF8wVlV2dGFSeExjUzNPQ3dJQ0hKVWVvMWx6cHNOWGRfc2UyX0lqV280LThSZUdwcC1JVDlEc0lzTlU2UzRGNmlVb0lJSWxzZzFiekZ3SlFFRkJoZVJtOGhrM2U5NGlkSzJmbFNhRy01LUk2ZWxvVUJabGlSYUVrMUJkZlMydEESF1N5a1phb3Y3Q0lQaWlMTVA4S2YzeUFnGiJBSktMRm1LbFZ1SnlMZzY1aEplNFRLTUN6YmpLVENObzNnEgQ3ODU0GgEzIhMKAXESDmUuIGUuIGN1bW1pbmdzIhEKBWtnbWlkEggvbS8wMm0zeSgAGEUg2YCA2wQ) miał napisać prawdziwy wstęp do zaserwowanego przez Ciebie zestawu wierszy, brzmiałby on jak fragment jego słynnego manifestu z [1938 roku (Introduction to Collected Poems)](https://www.scribd.com/document/330751703/Cummings-Introduction). Poeta dzielił w nim świat radykalnie na dwa obozy: "nas" (ludzi żywych i czujących) oraz "większośćludzi" (mostpeople – bezduszną masę). [1, 2, 3] 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...