Są wiersze ubrane
w całkiem ładne słowa
a słowa te szumią
i dźwięczą i grają
lecz żadnej tam treści
odszukać nie sposób
nijak się te wiersze
do poezji mają.
Niektórzy czytają
lecz nie wiedzą o tym
że to wiersz jest pusty
nie ich przemyślenia
na wypadek wszelki
by głupio nie wypaść
podziwiają głośnio
mówią o wrażeniach.
I tak to poeci
samozwańczy zresztą
i inni sztukmistrze
skrzydła rozwijają
a ludzie strachliwi
wątpiacy w swe zdanie
totalnej głupocie
w pas się wciąż klaniają
I ciągle zalewa
nas chłam i słabizna
a wokół godowe
tańce i zachwyty
niejeden mistrz piora
prawdziwy i cichy
przez tłum niemyślący
zostaje rozbity.
Kiedyś w pewnej bajce
o golutkim królu
co go każdy widział
a szaty podziwiał
znalazło się dziecko
bez manier klamliwych
król jest nagi rzekło
kłamstwo się skończyło.
Prawdy dziś nam trzeba
dziecięcej odwagi
by biel bielą nazwać
i odróżnić czarne
w przeciwnym wypadku
bzdury uświęcimy
a prawdziwa wartość
zostanie na marne.