ukryte miasto
widoczne tylko wieże
przez mgłę poranka
ukryte miasto
widoczne tylko wieże
przez mgłę poranka
ukryte miasto
widoczne tylko wieże
mglisty poranek
Ten wiersz jest niejednoznaczny. Błękit i ciemność, likier i piekło - wszystko jednocześnie. Nie wiem czy to ratunek czy rezygnacja - czy o to chodzi? O tę niejednoznaczność?