Ten wiersz jest niejednoznaczny. Błękit i ciemność, likier i piekło - wszystko jednocześnie. Nie wiem czy to ratunek czy rezygnacja - czy o to chodzi? O tę niejednoznaczność?
rzędy
zakratowanych okien
w każdym po kilka twarzy
portrety zetlałe
gaśnie światło
noc rozciąga zimnym wiatrem
czarną rozpacz
po horyzont
serce ściska
bezsenność
drżącą w oczach
mokrych i sinych
w jednym zdaniu
boże jedyny
cóżem ci uczynił
odpływa
niknie
pod pejczami
nahajkami ...
kogo ? Może byłam lekko zezłoszczona albo obrażona?
@Alicja_Wysocka
hmmm …być może to tylko feromony ;) dziękuję! Pozdrawiam Ciebie serdecznie Alicjo :)
@Migrena
uwielbiam słowo lepkość mogłabym mieć tak na imię dziękuję Migrenko ! Pozdrawiam!
@Jacek_Suchowicz
myślę, że można! :) dziękuję! Pozdrawiam Jacku
@Berenika97
tak …pozdrawiam i dziękuję Bereniko :)
na miękkiej trampolinie intymnie sadzam się
jak niebieski irys w wiolinowym kluczu
pośród interesujących łuków nad wodą
lubię twoje muzyczne ciepło z ogrodu