kiedy to wszystko się wreszcie
skończy
jeśli kiedyś się w końcu
skończy/będziemy
musieli nauczyć
mówić/się
na nowo
bo język który przynieśliśmy
Z
sobą
w plecakach
przemókł podarł
się/wytarł
w fałdach
podaje słowo
ziemia
ale znaczy ono to co
wbija się pod paznokcie
i w lufy automatów
nie/coś
Z
czego
wy/rośnie
kiedyś pole/maków
poda/je słowo
sen
ale znaczy ono dziesięć
chwil oddechu
wyrwane/po kryjomu
polu usianym/minami
nie/sprawiedliwy
sen w swoim
domu
po/daje słowo
mama
ale brzmi ono jak
ostatnia modlitwa
wyszeptana
za/nim
świat
o/nie/
miał
więc nie pytaj o
czym/jest
ten wiersz
jest jak roz/mowa
która
Z
każ/dym
dniem
staje/się
co/raz
trud/niej...
...sza
kiedy
próbuje/ja
Z
siebie wydali...
ci...
pełny/
mi
od ziem/
i usta/
mi