Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Alicja_Wysocka

Alicja_Wysocka

 OGŁOSZENIE ADOPCYJNE (Bez podstępu!)
Moi Drodzy,
ostatnio dopadła mnie klęska urodzaju i nadprodukcja słów. Ponieważ sama napisałam poniżej, że „każdy wiersz chce być kochany”, postanowiłam nie zamykać tego tekstu w ciemnej szufladzie, ale oddać go w dobre ręce.
Ogłaszam oficjalną akcję adopcyjną tego wiersza na następujących zasadach:

 

    Pełna własność: Oficjalnie i uroczyście zrzekam się do niego praw autorskich na zawsze. Nowy „rodzic adopcyjny” staje się jego jedynym właścicielem.
    Wolność słowa: Wiersz można podpisać swoim nazwiskiem, modyfikować, a także publikować na innych portalach literackich lub wysyłać na konkursy.


    Czyste intencje: Przysięgam, że w moim działaniu nie ma żadnego ukrytego podstępu, drugiego dna ani ironii. To czysty akt literackiej wolności i chęć podzielenia się słowem.

Kto adoptuje?
Jeśli ten tekst poruszył Twoje serce i chcesz go przygarnąć, zostaw komentarz pod tym postem. Nie decyduje pośpiech – na zgłoszenia czekam przez 3 dni (do piątku), a potem osobiście wybiorę dom, w którym – moim zdaniem – temu wierszowi będzie najlepiej.


Kto przygarnia? 👇

Adopcja

ludzie nie mówcie aż tyle,

bo słowo przestaje chwytać

bo mu się łamią znaczenia

nie każde słowo to brylant

 

i później daremnie tęsknią,

że przyjdą oczy i głowy

zabiorą do serca, do domu

przeniosą do książek nowych

 

a przecież więcej jest wierszy

niż wszystkich ludzi na świecie

i każdy chce być kochany

jak zapamiętany deseń

 

zamierzam zacząć od siebie

i w ciszę zapaść cmentarną

tylko wpierw zbiorę się w sobie,

żeby ten pomysł ogarnąć

 

 


 

Alicja_Wysocka

Alicja_Wysocka

 OGŁOSZENIE ADOPCYJNE (Bez podstępu!)
Moi Drodzy,
ostatnio dopadła mnie klęska urodzaju i nadprodukcja słów. Ponieważ sama napisałam poniżej, że „każdy wiersz chce być kochany”, postanowiłam nie zamykać tego tekstu w ciemnej szufladzie, ale oddać go w dobre ręce.
Ogłaszam oficjalną akcję adopcyjną tego wiersza na następujących zasadach:

 

    Pełna własność: Oficjalnie i uroczyście zrzekam się do niego praw autorskich na zawsze. Nowy „rodzic adopcyjny” staje się jego jedynym właścicielem.
    Wolność słowa: Wiersz można podpisać swoim nazwiskiem, modyfikować, a także publikować na innych portalach literackich lub wysyłać na konkursy.


    Czyste intencje: Przysięgam, że w moim działaniu nie ma żadnego ukrytego podstępu, drugiego dna ani ironii. To czysty akt literackiej wolności i chęć podzielenia się słowem.

Kto adoptuje?
Jeśli ten tekst poruszył Twoje serce i chcesz go przygarnąć, zostaw komentarz pod tym postem. Nie decyduje pośpiech – na zgłoszenia czekam przez 3 dni (do piątku), a potem osobiście wybiorę dom, w którym – moim zdaniem – temu wierszowi będzie najlepiej.


Kto przygarnia? 👇

Adopcja

ludzie nie mówcie aż tyle,

bo słowo przestaje chwytać

bo mu się łamią znaczenia

nie każde słowo to brylant

 

i później daremnie tęsknią,

że przyjdą oczy i głowy

zabiorą do serca, do domu

przeniosą do książek nowych

 

a przecież więcej jest wierszy

niż wszystkich ludzi na świecie

i każdy chce być kochany

jak zapamiętany deseń

 

zamierzam zacząć od siebie

i w ciszę zapaść cmentarną

tylko wpierw zbiorę się w sobie,

żeby ten pomysł ogarnąć

 

 


 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...