@Annna2 – Mickiewicz dodawał "z"(np.: Z Szyllera – Rękawiczka. Powiastka), nie wiem jednak, czy z ostrożności; no i tzw. tłumaczenia kongenialne (różnice w obrazowaniu bywają duże, ale nie uznaje się tego za zmianę charakteru). Wspomniałaś, że ograniczasz się do tłumaczenia własnych utworów, napisanych gwarą warmińską – zastanawiam się, czy dwa razy może się udać (obydwie wersje uważasz za oryginał?); ale jestem przekonana, że trzeba mieć własny dorobek, by tłumaczyć innych.
Michale, przegapiłam Twój komentarz. Naprawdę nie zależy mi na ponownym wydawaniu tomików i o to nie zabiegam. Swój papierowy debiut mam już za sobą, a dziś w zupełności wystarczy mi internet – tutaj każdy, kto lubi moją twórczość, bez problemu mnie znajdzie.
Nie zabiegam też o autografy wielkich imion, ale to żaden żal, po prostu dobrze mi w moim własnym, poetyckim świecie. Dziękuję Ci bardzo za troskę i dobre chęci! Jak to mówią: „Dobre chęci to połowa pracy” – więc tę „połowę” już teraz z wdzięcznością i bez wyrzutów sumienia od Ciebie przyjmuję. Pozdrawiam serdecznie :)