Odległość nieco zbyt bliska,
więc może to był zbieg zdarzeń,
że pełnia pani stanika
o moje wsparła się ramię.
Chociaż nie jestem już młody,
to w takie przypadki nie wierzę,
jednak przelotny ten dotyk.
zatrzymam sobie w sekrecie.
Bo choć nie jestem już młody
a może właśnie dlatego,
są jeszcze we mnie tęsknoty
i głodne szarpie się ego.
Być może głupie, po prostu,
drąża mi głowę rozterki,
ale nie szukam kłopotów
i wiem, że zawsze ktoś cierpi.
Gdy widzę panią z oddali
to muszę szczerze tu przyznać,
wcale nie żebym się chwalił,
budzi się we mnie mężczyzna.
I chciałbym móc rzec, że TYLKO
podziwiam pani urodę,
będąc wzbudzonym mężczyzną,
szczerze rzec tego nie mogę.
Jeszcze na koniec, ukradkiem
patrzę na panią z daleka,
kaganiec myślom zakładam,
bo wiem, że w domu ON czeka.