nie mogę dać nic ponad sny
wśród mchu
krzaków
kamieni
na pogorzelisku pokręconych sosen
wiesz dziś srebrno opadały chmury
mgła z szarości przyoblekła szatę
nie uciekaj już jestem spokojna
w posmaku truskawkowo świeża
na chwilę jeszcze zmruż oczy
makowe mleko jak twoje nasienie
rozcieram w kącikach ust
spójrz
