wiersz zatrzymał
Spędziłem nie dawno trzy dni w Bartoszycach na spotkaniu z miejscową przemiłą grupą poetów "Barcja". (niektórzy piszą wspaniale tzn tak jak lubię). Rano wyjeżdżając z domu był prawie upał a tam jak zawsze chłodny wiaterek.
Cały czas miałem zakodowane, że jestem na Warmii, a tu "kicha". Miejscowy przewodnik wyprowadził mnie z błędu. "Jest pan na Barcji albo w Prusach Południowych" i przedstawił historię która kończyła się na Fryderyku II, nie wspominając nawet że teren ten owszem należał do plemion Prusów w początkach państwa polskiego.
Dziś prawdziwych Prusów próżno tam szukać (mieszkańcy, to dzieci i wnuki przesiedlonych z terenów wschodnich - akcja Wisła). Postanowiłem samemu pochodzić po mieście. Śliczny i niestety całkowicie zabetonowany rynek, piękny kościół, jedyna ocala brama. Ludzie przemili i życzliwi.
pozdrawiam