Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Robert Witold Gorzkowski

Robert Witold Gorzkowski

@Berenika97 to się w głowie nie mieści jak dobry wiersz spłodziłaś tak nie przesadzam mnie zamurowało świetne metafory lekko napisane w tej ponurej scenerii nocy twego miasta. Mocna dojrzała poezja oszczędna w słowa a jednak niosąca ze sobą przejmujący dynamizm:

 

„Okna ryglowane ciszą.

W dusznej bliskości mebli

świat urywa się na progu.

Noc - woda bez brzegu.”

 

Czyż tylko ta zwrotka nie daje pełni twojego przekazu? 
sam tytuł jest dramatyczny Próg jest to słowo wielowątkowe. Doskonałe do filozoficznych rozważań jak przejście w świat intymny lub pozostanie w tajemnicy. 
Ty nas wpuszczasz dajesz nam swoje ego:

 

„Wyżyma zmęczenie z koszuli.

Liczy, ile ciepła dzień

zabrał tym razem.”

 

po czym kończysz rezygnacją:

 

„Może wreszcie zatonąć.”

 

Ale czy napewno o te jednoznaczne zatonięcie chodzi?

czy nie puszczasz do nas oka i czytelnik tonie ale w swoich myślach bo po cóż by było:

 

„On przynosi w kieszeniach cudzy wzrok

i lepki kurz - nalot na spojrzeniu.

W czterech ścianach zdejmuje twarz.

Ostrożnie.
By nie przerwać siebie."

 

ostrożnie przenosić swoje spostrzeżenia by zdejmując z siebie maskę uważać by nie obsypać codziennym kurzem wnętrza swojej intymności. To daje nadzieję na nowy dzień. 
 

wiersz oniryczny a jednak do bólu realny z jego zapalnym migotaniem:

 

„Latarnia miga trzeci dzień.

Ktoś przestał zgłaszać.

Miasto pulsuje jak stan zapalny.”

 

i z nigdy nie zasypiającymi ulicami. 
 No no koleżanko 

 

 

                           chapeau bas

 

 

 

 

Robert Witold Gorzkowski

Robert Witold Gorzkowski

@Berenika97 to się w głowie nie mieści jak dobry wiersz spłodziłaś tak nie przesadzam mnie zamurowało świetne metafory lekko napisane w tej ponurej scenerii nocy twego miasta. Mocna dojrzała poezja oszczędna w słowa a jedna niosąca ze sobą przejmujący dynamizm:

 

„Okna ryglowane ciszą.

W dusznej bliskości mebli

świat urywa się na progu.

Noc - woda bez brzegu.”

 

Czyż tylko ta zwrotka nie daje pełni twojego przekazu? 
sam tytuł jest dramatyczny Próg jest to słowo wielowątkowe. Doskonale do filozoficznych rozważań jak przejście w świat intymny lub pozostanie w tajemnicy. 
Ty nas wpuszczasz dajesz nam swoje ego:

 

„Wyżyma zmęczenie z koszuli.

Liczy, ile ciepła dzień

zabrał tym razem.”

 

po czym kończysz rezygnacją:

 

„Może wreszcie zatonąć.”

Ale czy napewno o te jednoznaczne zatonięcie chodzi?

czy nie puszczasz do nas oka i czytelnik tonie ale w swoich myślach bo po cóż by było:

 

„On przynosi w kieszeniach cudzy wzrok

i lepki kurz - nalot na spojrzeniu.

W czterech ścianach zdejmuje twarz.

Ostrożnie.
By nie przerwać siebie."

 

ostrożnie przenosić swoje spostrzeżenia by zdejmując z siebie maskę uważać by nie obsypać codziennym kurzem wnętrza swojej intymności. 
 

wiersz oniryczny a jednak do bólu realny z jego zapalnym migotaniem:

 

„Latarnia miga trzeci dzień.

Ktoś przestał zgłaszać.

Miasto pulsuje jak stan zapalny.”

 

i nigdy nie zasypiającymi ulicami. 
 No no koleżanko 

 

 

                           chapeau bas



×
×
  • Dodaj nową pozycję...