Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest w pewnym mieście cud ulica
nie powiem jakim ani gdzie,
a na ulicy automacik
kto chce niech wierzy albo nie.

Przykładasz oczko, bo jest dziurka
i wrzucasz grosik albo dwa,
na cud dziewczynie, cud bielizna
im więcej wrzucisz, tym mniej ma.

Więc desperacko po kieszeniach
gonisz za groszem prawie w mękach,
znajdujesz wreszcie ten ostatni
no, zaraz będzie golusieńka!

Pod automatem jest wgłębienie
niejeden klęknął na kolanach,
bo za ostatnią twą monetą
dziewczyna owszem - lecz ubrana.

Pyszna  zabawa z podnieceniem
każda kobieta winna przyznać,
więcej radochy z rozbierania
niźli z golizny,  ma mężczyzna.

 

 

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Granica między kokietką, a "gołą babą" jest niebezpiecznie bliska. Dlatego striptiz powinien być przedmiotem wykładowym i kwalifikacją małżeńską - może nawet olimpijską?!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ciało kobiety jest przedmiotem i podmiotem sztuki miłosnej.  Niestety ars amandi nie jest sztuką obecnie praktykowaną, ani pożądaną. Pozostaje polegać na nagim instynkcie

Opublikowano

@LessLove No wreszcie mężczyzna :)

Rita Hayworth, wykonuje słynny gest, to czarno-biały klasyk kina noir pt. „Gilda” z 1946 roku - śpiewa piosenkę „Put the Blame on Mame” i w trakcie występu powoli zdejmuje jedną z długich, czarnych satynowych rękawiczek.

Scena ta przeszła do historii jako jeden z najbardziej zmysłowych momentów w dziejach kina:

Choć w rzeczywistości zdjęła tylko rękawiczkę, sposób, w jaki to zrobiła, był tak sugestywny, że scena ta została okrzyknięta „najsłynniejszym filmowym striptizem”, mimo że aktorka pozostała niemal w pełni ubrana.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

@.KOBIETA., dziękuję :)

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Uwierz mi, mam tę sekwencję z Ritą przed oczami. 

Właśnie drobiazgi, najlepiej precyzyjnie adresowane, działają na nas. To może być jeden ruch - a la zawstydzenie, ramiączka, dekoltu, nie mówiąc o udach, grze skrajem sukni... Nagość jest wstępem do konsumpcji/ karmienia, jak to nazywam/ a gest erotyczny sam w sobie karmi i zachwyca w połączeniu z kontekstami, które są w głowie (też).

Hmm... Zrobiło się ciepło, to na pewno temperatura za oknem :-) By, by.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...