Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@iwonaroma

 

pamiętam jak moje dzieci chodziły do podstawówki była taka moda prowadzenia klasy do domu starców.

Dzieciaki przygotowywały wierszyki i jakieś piosenki. 

W domu opowiadały wrażenia - zwłaszcza wzruszenia i łzy w oczach staruszków. 

Nachodziły mnie wątpliwości. Czy przypadkiem nie pogłębiamy cierpienia tych ludzi, uświadamiając im jeszcze bardziej, ich samotność. Przecież wszyscy oni mieli rodziny, które przejęły mieszkania, majątki a staruszków oddali do domu starców, bo przeszkadzają

Pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Marek.zak1 ...

Dziękuję, również majowe pozdrówki :)

 

 

 

@Jacek_Suchowicz Rozumiem Twoje wątpliwości. Jednak ... myślę, że jak już jest się w takiej sytuacji - kontaktów tylko z innymi staruszkami oraz personelem medycznym - to kontakt z dziećmi (nie szkodzi, że cudzymi, bo w końcu naprawdę wszystkie dzieci są nasze) może być zbawienny. Taki pojawiający się płacz, a nawet szloch to może być swoiste katharsis, a wzrastająca energia dziecięca może być uleczeniem duchowym. Tak myślę. Ja w każdym razie gdybym była w takiej sytuacji chciałabym kontaktów z dziećmi. 

Dzięki za podzielenie się myślami.

 

 

 

 

@andrew :) Twoja wyobraźnia biegnie w nieznane mi rejony ;)

Dzięki, również pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru 

 

 

 

@Berenika97 ...

Dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

 

@tetu ...

Pozdrówka serdeczne i dziękuję

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...