Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ileż to już wymyślono silników i pojazdów
napędzanych światłem księżyca! choć przyznaję,
nie spotkałem się z żadną baśnią, kreskówką,
komiksem, gdzie występowałoby takie cudo,
domyślam się, że jest ono, poniewiera się po
ludzkich wyobraźniach od dziesiątków,
jeśli nie setek lat!

mój osobisty selenomotor wprawia w ruch
machinę latającą i przytroczony do niej
reflektor wielkiej mocy.

płynę w powietrzu, nad krajobrazem. jest noc,
więc widać wyraźniej: ten przejmujący zgrozą
hrabia, co mieszka na wzgórzu
i którego powszechnie posądza się o wampiryzm,
w rzeczywistości dorabia jako podsupermarketowy
żul-upraszacz o drobne (ogrzewanie zamczyska
kosztuje że ho ho, tyle tam komnat, grube mury),

poczciwcy nauczyli się mówić językiem spustowym
i przeklinają innych całymi seriami,
czupurniacy kryją w sobie flauszowe misie.

dostrzegam paradoksy:
łagodność zamkniętą w szkatułce z napisem
"Nie otwierać, drakońskie",

wszystkoślepe oczy jednego myśliciela
i drugiego, który usiłuje wpatrywać się protezą,
bezsens tych prób,

widzę roztkliwianie się nad losem ryb głębinowych,
które nie zdają sobie sprawy, jak naprawdę
wygląda świat, nie wiedzą nic
o sondach kosmicznych, istnieniu ludzi,
o Burdż Chalifie i religiach,

grafficiarzy pstrzących maziajami ściany
jaskini platońskiej,
miasta odłożone na lepsze czasy.

– jakie to brzydkie! – wyskakuję w ciemność.
machina leci nie sterowana przez nikogo,
roztrzaskuje się tuż przed wschodem słońca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Egzystencjalny początek! Równina - pole bitwy pod Gaugamelą - nie jest tylko terenem geograficznym, ale i "lustrem". W obliczu śmierci człowiek widzi swoją prawdziwą naturę, a wojna uświadamia nam naszą kruchość.   Bardzo podoba mi się porównanie ludzi do monet - imperium perskie było wielonarodowe, więc król "zbierał " narody jak kapitał. Nim (czyli ludźmi) płacił za swoje błędy.   Pod Gaugamelą Persowie mieli ponad pięć razy więcej żołnierzy niż było wojsk Aleksandra. Narrator stwierdził - „mało ich, a wystarczy”. Świadczy to o dużej skuteczności Macedończyków i ich wodza.   Świetny jest motyw, że w momencie ataku macedońskiej falangi - jedynym zrozumiałym językiem wsród poddanych Dariusza III  jest strach.   Bardzo poruszające i pesymistyczne jest zakończenie - świat zostaje sprawiedliwie i „równo” podzielony tylko przez śmierć. A historia opowiedziana przez ocalonych (i zwyciezców) nie jest prawdą - to ich narracja.   Znowu bardzo aktualne!    Piach nie pyta o imię. Zliże krew królów i sług z tą samą ulgą.
    • @andrew   możesz być nie tylko chmurą ale słońcem mojej duszy chcę cię spotkać nim odjedziesz chwila z tobą pełna wzruszeń :))
    • @lena2_ przesympatycznie 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      coś w tym jest:   osiemdziesięciolatek udał się do lekarza: "panie doktorze, dlaczego gdy seksuję słyszę gwizdy" lekarz spojrzał i odrzekł: :a co w tym wieku chciałby pan słyszeć brawa?"   pozdrawiam
    • @lena2_   Piękny wiersz o pewnym wewnętrznym doświadczeniu. „Pewność i niepewność tkają wątek w mojej głowie" to świetna metafora - tkanie sugeruje coś powolnego, metodycznego i to jest bardzo trafne wobec tego, jak naprawdę funkcjonuje wewnętrzny spór z samym sobą. „Czas przecieka mi przez ręce" - to sytuacja, z którą chyba nikt nie wie co ma zrobić.
    • @Poet Ka ja to widzę inaczej:   przymus grawitacji trzyma demony na ziemi   wiosna aż parzy feromonami   diabły spuszczone z łańcucha  szaleją   ostatnie kadry  przed unicestwieniem   pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...