Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Marcin Tarnowski

Marcin Tarnowski


literówka

Słońce zagląda w okno nieśmiało,

Kątem ze wschodu, jakby się wahało.

Doń jabłoń różem swych pąków kołysze.
Cisza, – ech cywilizacji nie słyszę.

Wstaję, – dwieście tulipanów: Dzień dobry!”

Mówi, na różne sposoby – kolory:

Czerwony, żółty, biały i różowy,

(Tego roku z tej strony wyjątkowy – )

„Rodzynek”. – Migdał go kwieciem całuje.

Wiśnia nawałem bieli prorokuje

Dostatek owoców w ciepłym lecie,

Niżej pigwowce też „łososiem” przecie.

A tam wysoko niebiańskie błękity

Bez chmur, wczorajszy nawał wichrem zmyty…

„Za chwilę przyjdą, przyniosą problemy.

 Za chwilę, niechże cię ukołyszemy…”

Jakby mówiły te duchy – anioły,

Co tulą tą Ziemię we władz swych poły…

 

Ilustrował „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego grafiką „Róż pączków jabłoni o wschodzie”.

Perchance pod dyktando Marcina Tarnowskiego - Róż pączków jabłoni o wschodzie.jpeg

Marcin Tarnowski

Marcin Tarnowski

Słońce zagląda w okno nieśmiało,

Kątem ze wschodu, jakby się wahało.

Doń jabłoń różem swych pąków kołysze.
Cisza, – ech cywilizacji nie słyszę.

Wstaję, – dwieście tulipanów: Dzień dobry!”

Mówi, na różne sposoby – kolory:

Czerwony, żółty, biały i różowy,

(Tego roku z tej strony wyjątkowy – )

„Rodzynek”. – Migdał go kwieciem całuje.

Wiśnia nawałem bieli prorokuje

Dostatek owoców w ciepłym lecie,

Niżej pigwowce też „łososiem” przecie.

A tam wysoko niebiańskie błękity

Bez chmur, wczorajszy nawał wichrem zmyty…

„Za chwilę przyjdą, przyniosą problemy.

 Za chwilę, niechże cię ukołyszemy…”

Jakby mówiły te duchy – anioły,

Co tulą tą Ziemię we władz swych poły…

 

Ilustrował „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego grafiką „Róż pączków jabłoni o wschodzie”.

Perchance pod dyktando Marcina Tarnowskiego - Róż pączków jabłoni o wschodzie.jpeg



×
×
  • Dodaj nową pozycję...