Słońce zagląda w okno nieśmiało,
Kątem ze wschodu, jakby się wahało.
Doń jabłoń różem swych pąków kołysze.
Cisza, – ech cywilizacji nie słyszę.
Wstaję, – dwieście tulipanów: Dzień dobry!”
Mówi, na różne sposoby – kolory:
Czerwony, żółty, biały i różowy,
(Tego roku z tej strony wyjątkowy – )
„Rodzynek”. – Migdał go kwieciem całuje.
Wiśnia nawałem bieli prorokuje
Dostatek owoców w ciepłym lecie,
Niżej pigwowce też „łososiem” przecie.
A tam wysoko niebiańskie błękity
Bez chmur, wczorajszy nawał wichrem zmyty…
„Za chwilę przyjdą, przyniosą problemy.
Za chwilę, niechże cię ukołyszemy…”
Jakby mówiły te duchy – anioły,
Co tulą tą Ziemię we władz swych poły…
Ilustrował „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego grafiką „Róż pączków jabłoni o wschodzie”.
