Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od tłumacza: Lovecraft czasem bywa subtelny, ale nie tu. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach...

 

To miasto było mi już wcześniej dobrze znane;

Stare, trędowate, gdzie tłumy upodlone

Dla dziwnych bogów biły w gongi splugawione

W kryptach wrytych pod portu uliczki szemrane.

 

Stęchłe, rybiookie domy ślepiły wszędzie

Za mną, pochylone, wpół-żywe i pijane,

Jak przedzierając się przez brud przeszedłem bramę

Na czarny dziedziniec, gdzie ten człowiek będzie.

 

Zakląłem w głos, gdy mroczne ściany mnie zamknęły,

Żem kiedykolwiek do takiej meliny przyjść miał,

Gdy liczne okna niespodziewanie buchnęły

Dzikim światłem i rojami roztańczonych ciał:

Wściekły, bezgłośnie pląsający nieżywych krąg—

A żaden z tych trupów nie miał głowy ani rąk!

 

I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet IX):

It was the city I had known before;

The ancient, leprous town where mongrel throngs

Chant to strange gods, and beat unhallowed gongs

In crypts beneath foul alleys near the shore.

 

The rotting, fish-eyed houses leered at me

From where they leaned, drunk and half-animate,

As edging through the filth I passed the gate

To the black courtyard where the man would be.

 

The dark walls closed me in, and loud I cursed

That ever I had come to such a den,

When suddenly a score of windows burst

Into wild light, and swarmed with dancing men:

Mad, soundless revels of the dragging dead—

And not a corpse had either hands or head!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...