Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@wiedźma

 

 

to nie jest akt oskarżenia to jest moment w którym język przestaje kłamac


kiedy   słowo nie udaje juz mostu tylko przyznaje się do bycia przepascią .

 

ona nie odchodzi ona przywraca znaczenia na swoje miejsce.


oddaje mu jego imiona jak zwraca się dług który nigdy nie był jej.

 

i nagle okazuje się że wyrok nie spada z góry
tylko wyrasta z samego środka milczenia

tam gdzie kończy się możliwość uzycia drugiego człowieka
zaczyna się jego nieodwołalne istnienie.

 

świetny wiersz.

 

magiczny:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Nata_Kruk zwariowany pomysł bardzo. Tak jak wyżej komentowałam - nie mogłam się oprzeć przed taką formą.

Dziękuję za docenienie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Migrena doskonała interpretacja. Sam tytuł miał sugerować to, że sprawa toczy się przed sądem . Kobieta jest i sędzią, prokuratorem, poszkodowaną i świadkiem w jednej osobie . 

Dziękuję za polubienie i świetny komentarz. 

 

 

Opublikowano

@wiedźma

 

Bardzo ciekawa forma! 

Wiersz jest mocny, oszczędny w słowach, a jednak głośny jak uderzenie sędziowskiego młotka. Świetnie wykorzystujesz chłód procedury sądowej, by opisać emocjonalną przepaść. To nie jest tylko wiersz o rozstaniu - to manifest ocalenia własnej tożsamości z rąk kogoś, kto widział w drugim człowieku jedynie "część zamienną" . Przejmujące studium wychodzenia z cienia. Świetny tekst! 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Berenika97 Szczerze publikując go pomyślałam, że trzeba być niezłą wariatką, żeby coś takiego napisać i wrzucić na forum...

Po wczorajszej obserwacji zaistniałej sytuacji zrodził się w mojej zwichrowanej głowie taki oto pomysł. 

Dziękuję za cudowny komentarz i docenienie. Pozdrawiam serdecznie.

To ja dziękuję;)

Opublikowano

@wiedźma

...

zegar zatrzymał się 

jakby chciał coś powiedzieć 

ONA cofnęła wskazówki 

 

sama musi

otworzyć siebie 

popatrzeć jak przez okno 

w NIEJ drzemie ...

 

jutro to nie fikcja 

nie biega po parku 

jest w NIEJ 

jest wiele szufladek 

otwierała niewłaściwe 

 

najłatwiej wydać wyrok 

myślę o ułaskawieniu

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Panu. Ja też, ale może do nas nie dotrze. Pozdrawiam. 
    • @Aks dość ciekawa analiza rozpadu/rozkładu, prokrastynacja czy bezsilność? Rytmicznie i rymicznie można by powalczyć jeszcze ;) ale główny przekaz klarowny :)
    • @MIROSŁAW C. ...życie... i my Pozdrawiam 
    • po wszystkim   rozbita szklanka   talerz w kawałkach   nie wiadomo czy spadł przypadkiem   czy od dotyku który obudził ciało   stół pusty   tylko my   chcący tego samego   nie wracać   pamiętać   opuszki palców wiedzą   usta też  
    • @viola arvensis Violu, cały czas bardzo się staram (i zdaję sobię sprawę z moich niedociągnięć...). Czasami jednak odkładam pisanie wierszy na jakiś czas kiedy nie mam weny (lub jestem chory) i wtedy przez jakiś czas nie ma mnie na forum poezja.org lub na twojewiersze.pl ALE TO NIE ZNAK że zaprzestałem kompletnie. Piszę dalej, albo częściej - szukam natchnienia: czytam książki, idę na spacer, posłucham muzyki, pogram na instrumencie (wyłącznie hobbystycznie), pogram w grę i... Czasem wpada mi jakiś rytm do głowy, ale np. tylko jakaś tam środkowa zwrotka... Wtedy (dopóki nie dopnę z początkiem i końcem wiersza) chowam to do takiej szuflady=poczekalni i modlę się do Ducha Świętego o pomysł do głowy. Czasem mam go od razu na drugi dzień, a czasem muszę poczekać nieco dłużej - ale na bank wcześniej czy później przychodzi. :) Nie inaczej było z tym wierszem. Acha, no i oczywiście wersji finalnych jest jak zwykle parę lub kilka. Bywa i tak, że wiersz w ogóle nie publikuję, bo coś mnie w oczy w nim gryzie. ;) Violu, ja z kolei BARDZO, ale to BARDZO doceniam Twoją poezję (m.in te dwa tomiki Twoich wierszy, które mam od Ciebie z przepięknymi dedykacjami) i Twoje miłe słowa. Czekam z niecierpliwością na Twój trzeci tomik wierszy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...