ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Za oknem słońce chyliło się ku zachodowi. Cynobrowa czerwień zalewała niebo. Do pokoju wpadały ostatnie promienie słońca. Biało-czarny kot przeciągnął się leniwie i zeskoczył z parapetu. - Może byśmy jakiś seks zrobili- powiedziała jasnowłosa dziewczyna leżąca na materacu pod półką z książkami. Chłopak w czerwonej koszulce, leżący obok zwrócił głowę w jej stronę. - Znaczy, że co? - No normalnie, seks. Wymiana płynów ustrojowych, bzykanie się, uprawianie miłości... - Ale ...teraz? Dziewczyna przewróciła oczami i podrapała się po policzku. - No nie wiem, może być teraz! - Trochę mnie zaskoczyłaś, ale dobra, może być. Znamy się pięć lat i nigdy nie dawałaś takich propozycji.- Chłopak podparł się rękoma i usiadł tak aby widzieć twarz dziewczyny. Rzucił jej zdziwione, pytające spojrzenie. - No bo nigdy nie było u Ciebie tak nudno! W lodówce pustka, wszystkie filmy oglądaliśmy już po dwa razy każdy, wczoraj opowiedziałeś mi już o swoim nowym romansie, u mnie nic ciekawego się nie dzieje, oboje nie mamy kasy, żeby gdzieś iść...mam wymieniać dalej?- dziewczyna z poirytowaniem machnęła ręką w jego stronę. - W sumie racja. A wiesz co? Jak się pięć lat temu poznaliśmy to miałem o Tobie nawet sen erotyczny. Śniło mi się ,że siedziałaś naga w wielkim akwarium a ja próbowałem wyłowić Cię taką siatką jak do rybek, tylko proporcjonalnie większą. Ale jak już wpadłaś do tej siatki to się obudziłem. Dziewczyna zaniosła się od śmiechu. - Gdzie tu erotyka, mój drogi? - No...byłaś naga... Dziewczyna zmarszczyła brwi a jej twarz wykrzywiła się w sarkastycznym grymasie, po czym oboje wybuchli śmiechem. - Ja już więcej erotyki widzę w noszeniu Twojego kału do badania jak byłeś chory, bo Twoja ówczesna panna się brzydziła! - No tak, w gruncie rzeczy ten kał to dobry argument żebyśmy się przespali. Już bardziej od środka mnie nie poznasz... - No właśnie! I tak większość znajomych myśli, że ze sobą sypiamy, nie powinniśmy zawodzić przyjaciół. Nikt nie wierzy ,że po nocach uczyłam Cię szydełkować, albo że graliśmy w pokera na rzodkiewki...Potem możemy się unikać, wtedy wszyscy zaczną o nas plotkować...zawsze to jakaś rozrywka! - Pewnie masz rację. Przekonałaś mnie, tylko zaczekaj chwilę, muszę się wykąpać, bo wczoraj mi się nie chciało, a dzisiaj jeździłem na rowerze. - Ok, tylko szybko Chłopak wstał z materaca i ruszył przez pokój w stronę łazienki. Ona rozglądała się chwilę po pokoju, po czym włączyła lampkę nocną, wiszącą na ścianie. Wstała ,żeby rozprostować kości i coś ją tknęło, żeby przeszukać kieszenie swoich spodni. Z łazienki dochodziły odgłosy włączonego prysznica. Po chwili dziewczyna zapukała do drzwi. - Czekaj chwilę, jeszcze się nie kąp. Znalazłam dychę w kieszeni spodni. Może zamiast seksu, pójdziemy na browara? - No dobra. Szum wody ucichł.
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 miała być miniaturka, potem dialog, a wyszło coś takiego:) nie wiem co wy na to, mnie się średnio widzi, może jakieś sugestie? pozdrawiam deszczowo
Leszek_Dentman Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 No i całkiem fajnie ci to wyszło. Nie podoba mi się jedynie sformułowanie "zrobić seks"- nie mam kontrpropozycji, ale pokombinuj. -no, nie wiem- trza dać wielkie "N"
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 dziękuję Leszku, to z tym seksem miało zabrzmieć tak jak zrobić ciasto ,albo coś w tym stylu;) a tego "no nie wiem" znależć nie mogę...
Leszek_Dentman Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 No, nie wiem samo się znalazło, bo juz jest dobrze. Co do seksu, podtrzymuję swoje zdanie. Zrobic można "numerek", kiedyś mówiło się "figo-fago", a jak się to okresla we współczesnym slangu młodzieżowym nie mam pojęcia. :-(
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 sformuowania w tekście nie zmienię,bo jakoś lubię to określenie, ale nie wiem czy stosuje się go w slangu młodzieżowym;) a "no" znalazłam jak zmieniałam gdzieś przecinek:))
aksja Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 ot anka to rewelka ! napisane niby od niechcenia... świetnie sie czyta. moje gratulacje! pozdrawiam
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 dziękuję aksjo! cieszę się że się podoba, bo myślałam raczej,że mi się oberwie... pozdrawiam:)
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 ps. To tekst o przyjaźni, dość prawdziwy;)
Piotr Rutkowski Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Niestety muszę się zgodzić z Leszkiem i dodać do tego worka rzeczy zbędnych jeszcze: "wymiana płynów ustrojowych" (TO JEST TRAGICZNE!) i "ówczesna Panna..." Nawet jeśli chcemy urzywać dzisiejszego slangu młodzieżowego to trzeba uwarzać by to źle nie zabrzmiało zbyt nieznośnie...np:bzykanie jest ok, ale te dwa co wymienilemjuz nie.W takich sytuacjach trzeba selekcjonować śmietnikowy język mimo wszystko. Takie jest mojezdanie. Co do treści nie mam zastrzeżeń. Bardzo mi się podobało.
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 wymiana płynów ustrojowych- to nie slang, tylko dosłowne określenie seksu, można zmienić na kopulację albo prokreację, ale nie wiem... ówczesna panna- nigdy nie mówię dziewczyna, albo kobieta, tylko panna, ale dobra, masz jakąś propozycję?
Piotr Rutkowski Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 acha bym zapomniał..."jeszcze sie nie kąp"...strąciło mnie z fotela i smialem sie dobrą minute...Wielkie dzieki... a moze bysmy sie pokochali? :)))))
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to propozycja na zmianę "zróbmy seks" czy propozycja skierowana do mnie?;))))
Piotr Rutkowski Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Do Ciebie...ale nietraktuj tego zbyt powaznie...to taka aluzja do twojego zabawnego teksciku...moze to czasami jest sposob?Powiedziec drugiej osobie wprost na co ma sie ochote...tylko ja zdecydowanie wole seks HIGIENICZNY najlepiej bezposrednio w wannie lub pod prysznicem. ps. hmmmm aluzja aluzja ale to moglo by byc bardzo pikantne zwlaszcza ze nie wiem kim jestes:)))
ot i anka Opublikowano 6 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 hehe, tak naprawdę chodziło o to piwo. I o nudę. I o przyjażń ps.Piotrze...może nie pod tekstem?:))))
Piotr Rutkowski Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 a tak całkiem na poważnie...to niezły kawałek tekstu. Pozdrawiam
Freney Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Ona rozglądał się - końcówka nie ta :) Twoje teksty są doskonale przezroczyste. Czyta się je świetnie, ale nie chce się potem produkować uczonych bzdur w komentarzu, bo nie ma się gdzie przyczepić. Dobre to jest, i wręcz przerażające, że tak od niechcenia napisane - a człowiek się poci, żeby coś wypłodzić... :|
piotr_boruta Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 świetne. ubawiłem sie setnie. i jeszcze mi sie buzia smieje... a teraz poczytam co napisali INNI :))))
Anna Romanek Opublikowano 6 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2005 Dobra puenta. Uratowana przyjaźń- za dychę
Klaudiusz Opublikowano 7 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2005 hehe :) ale już gdzieś kiedyś czytałem że współczesna młodzież traktuje seks jak sposób na nudę... a więc przykro mi to mówić Autorko ale jesteś archaiczna i zacofana.... :DDD a na poważnie to fajny tekst - właśnie o przyjaźni... (chociaż, jak sie okazało - bohater i tak ma niezbyt czyste intencje względem koleżanki, a w dodatku ją wykorzystuje (do brudnej roboty :D) pozdr :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się