Dzień znowu w nas mija,
mija w nas oddech i sen,
jak lustro żywe odbija
floty płonących chmur,
w ziemię wdeptany tlen.
Dzień znowu w nas mija,
mija w nas szept i czas,
jak lustro żywe odbija
niebo podarte płetwami
gwiazd, podarte w nas.