Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@wiedźma

 

to jest taki wiersz który nie opisuje nocy tylko ją wykonuje na mnie jak operację bez znieczulenia i potem  zostawia mnie z jedną myślą jak z jedyną ocalałą koscią.

 

 

tu się dzieje bardzo precyzyjna alchemia rozproszenie .

 

nie znika tylko zmienia stan skupienia z fal które biją w skronie robi się powierzchnia po której można już chodzić !!!!

 

i to jest chyba najcichszy moment tego tekstu .

 

ten moment kiedy kosmos składa się do formatu podłogi.

 

jaśmin jest tu genialnym szpiegiem przechodzi przez granice między noca a dniem jakby sprawdzał czy to wszystko naprawdę się wydarzyło czy tylko było snem który nauczył ciało nowej geometrii .

 

 

to jest pisanie które nie udaje mądrości tylko ją wypracowuje w ruchu między jednym uderzeniem serca a drugim.

 

i gdzies   po drodze zmienia zasady gry tak że  ja nawet nie zauważam kiedy zaczyna grać według nowych.

 

dziwny spokoj zostaje po tym tekście.

 

nie  taki który wygasza tylko taki który ustawia rzeczy na swoich orbitach i pozwala im wreszcie krążyć bez kolizji

 

ja już wiem, że z niczym się nie zderzę

 

 

super!!!

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Migrena bardzo piękna i poruszająca analiza. Oddaje dokładnie to, co chciałam opisać.  

Pozdrawiam i dziękuję, że zajrzałeś. 

@Charismafilos te światy  łączy jaśmin, świadek. Nawiasem mówiac uwielbiam jego zapach :) dziekuję za te serdeczności. Pozdrawiam, udanej niedzieli.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za wierszowaną odpowiedź, daje motywację do dalszego pisania. Pozdrawiam. 

Ja lubię białą. Chociaż ze wszystkich herbat na świecie najbardziej lubię... kawę haha. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Ciekawe spostrzerzenie. Dziękuję.

Jaśmin najpiękniej pachnie w nocy, w dzień jest piękny, cieszy oko. W nocy jest liną rzuconą na pomoc, w dzień mniej intensywnie czuć jego zapach. Można powiedzieć, że po prostu " umyka w blasku dnia".

Opublikowano

@wiedźma

 

Świetnie zbudowałaś symetrię - NOC i DZIEŃ - są jak dwa lustra, które nie odbijają tego samego obrazu, tylko jego przemianę.

"Bezsenne odpowiedzi" kontra "Wszystkie odpowiedzi" - tak wygląda ta granica między nocnym chaosem a dziennym "już wiem". A zamknięcie klamrą księżyca sprawia, że wiersz oddycha jak jeden długi cykl dobowy.

Interesuje mnie tu rola jaśminu - jedyny element, który przechodzi przez oba światy, ale w odwrotnym kierunku. Noc go przynosi, dzień zabiera. Jakby sen był pożyczony od natury i trzeba go oddać o świcie.

To piękny wiersz, nieoczywisty , bardzo mi się  podoba. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję bardzo za tak piękny komentarz,  faktycznie uwielbiam jego zapach.  

Tobie życzę równie miłego. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Poe:)   czy możesz....?   wszystko możesz:)   jesteś przecież w swoim poetyckim domu:)       a u mnie, w wierszu -    ta "drapieżność"  nie była intencją tylko efektem  języka probującego opisac moment kiedy granice między ja i ty przestają być stabilne. to nie jest bliskość jako harmonia ale stan w którym relacja przestaje być relacją i staje się procesem ktory uzywa obu stron naraz,   dlatego tak łatwo  tu  o wrażenie granicznosci i snu gdzie nie da się już ustalić co jest czyje.     a ten cytat Twój -   "może rzeczywiście wszystko nam się przyśniło(...)"   wspaniałość:)   Gałczyński jak mi się zdaje.   słodko - gorzki klimat.             dziękuję Poe za Twoje słowa:)   bardzo:)    
    • Poprawiona wersja wiersza Wykrzyczała gestem, że kocha, obcasem uczesała włosy, wzrok poprawiła uśmiechem, a zdrowie dała krzykiem.   Nigdy nie byłem mądry – inteligencja społeczna w moim przypadku to kapiszon, nie broń palna na naboje ostre. Język mi się splatał, a dłonie paraliż dopadł,   gdy naga w swych myślach została do świtu. Gdy tak to nasze obcowanie we dwoje wierszem się stało, podzieliło się mocniej na szczęście i światło. Niczym nastolatek biegłem   – już nie za okrągłą, kulistą, nogą kopaną gałą, ale za sensem istnienia, co imię swoje miał i lubił, gdy słowa mówiłem i gwoździe w ścianę miłości wbijałem.   Co w eter niosło falę dźwięków, jazgotów, porannych wzdychań, alkoholowych potów. Szaleństw we dwoje w sieci odmętach, każda chwila była wzniebowzięta. Po tylu latach nie ma w nas znudzenia, nikt się nie budzi sam,   choć kości już stare ze zmęczenia. Nie chodzi o chwilę, o dar wspomnień i masę wspólnych pocałunków, ale o dar, jakim jest miłość, i wagę jej, gdy ją na rękach miałem.        
    • @Łukasz Wiesław Jasiński   są różne szkoły, zależy czy to naukowa interpretacja, czy zabawa skojarzeniami     @Łukasz Wiesław Jasiński wiersze są wieloznaczne, operują przecież symbolami i metaforami, ale skojarzenia nie powinny być "od czapy" oczywiście 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński  Czas, to raczej Pan marnuje, mój... przy mnie zawsze jest zysk, przynajmniej energetyczny

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...