Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W podziękowaniu za łzy

 

 

Pisze poeta – jest jak liści szelest
Które wiatr pogłaskał delikatnie
I choć wielkim poetą nie jest
To na niejedno serce się natknie
Serce co widzi niedostrzegalne
Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne

I jest – serce, którego pragnął poeta
I te łzy, które jak ogień – choć to woda
Dla myśli nieznanych – to podnieta
Której zmarnować byłoby szkoda
Bo więcej znaczą niż słów tysiące
I są jak życiodajne słońce

Więc usiadł poeta i z tego strumienia
Rzeki łez, duka wiersz diamentowy
Bez przygotowania, bez natchnienia
Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy
Zbyt dużo jak na serce jedno
I słowa marnieją, bledną

Słowa, jasnością łez wypalone
Bledną, marnieją, bo mniej znaczą
Niż te łzy miłością podpalone
Co nie zważają i nie baczą
Na bramę, którą w poecie otworzyły
Jakby same z siebie żyły

Te łzy, ile ich popłynęło rzeką
Ile na ziemię upadło pojąc otuchą
Ile ich jeszcze pod powieką
One natchnieniem jednak – ciszą głuchą
Z której poeci czerpią litera, po literze
Słowa, co więcej znaczą niż pacierze

Opublikowano

@Stukacz

 

Bardzo przyjemnye się słucha.

A co do wiersza to podoba mi się tu paradoks łez  - i ta myśl, że łzy mówią więcej niż słowa, choć poeta właśnie słowami próbuje je opisać. Błędne koło tworzenia uchwycone bardzo celnie.

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...