Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

nie wybuchło
wessało nas w wyrwę po słowach

zaczęło gęstnieć
brać wspólny oddech

czułem pod kciukiem pulsowanie splotów

wyładowania na krawędzi rzęs
powietrze między nami ścierało się w opiłki

gdy dłonie przesuwały moje brzegi
pod światło
zbyt długo by udawać przypadek

nie cofałem rąk

słuchałem
jak pod skórą przesuwa się tętno

obce a już zsynchronizowane
jakby przyszło do mnie wcześniej niż ja do niego

jak ciała w jednej osi
milimetr po milimetrze

świat rozwarstwił się między łopatkami
pod ciężarem nas
ciepłym żarłocznym
 

i właśnie wtedy
z tej kruchej równowagi

stężało -
przeszyło na wylot
zostając w środku

tam
gdzie nie ma już jak oddzielić
siebie od niego

 

 

 

 

 


 

 

Opublikowano

@Migrena

 

To niezwykle intymne studium zbliżenia, w którym granica między fizycznością a metafizyką ulega całkowitemu zatarciu.

 

"Wessało nas w wyrwę po słowach” - wszystko, co ważne, wydarzyło się poza językiem.

 

Metafora „opiłków” jest niesamowita, sugeruje tarcie przez obecność drugiej osoby.

Ciała wiedzą szybciej, pulsują w tym samym rytmie, zanim umysł zdąży to nazwać.

 

Ustawienie „w jednej osi” - idealne dopasowanie.

 

"nie ma już jak oddzielić , siebie od niego” - metafora zjednoczenia, w którym zatracenie własnej odrębności jest ceną za absolutną bliskość.

 

Bardzo gęsty i piękny tekst o zatracaniu się w drugiej osobie. Tak go rozumiem. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...