Życie jest piękne, tak dużo osób mawia,
nawet czasami ja się z tym utożsamiam
Lecz szczerze mówiąc, prawda w tym żadna
czekam na moment, gdy to będą realia.
Nie pasuje do otoczenia, takie moje wyobrażenia,
jestem tu tylko dla jutra lepszego, tego mi zapowiadanego.
Podmiana na lepszy model to rzecz normalna,
lecz co gdy to ciebie podmienia była bliska osoba?
Charakter mój jest wyjątkowy, to często błogość,
lecz również odmienność, bierność, samotność...
Wszyscy są identyczni, wszyscy to ideały,
tylko ja jestem tym innym, tym pozostałym.
Kiedyś miałem wybór, między środowiskami,
teraz mogę się tylko pochwalić depresji problemami.
Czuje się samotny, mimo tylu ludzi wokół,
nawet na krzyk siły brakuje, jam jest marny popiół.
Przykrość największa, gorzkie żale wołam,
ten, świat wcale sensu nie zachował.
Nawet gdy człowiecze serce dalej bije
życia w nim nie ma, brak nadziei dalej kryje.
Najgorsze w tym wszystkim jest jeden fakt,
wierze w Boga, wierze w życia wiecznego takt.
Nie odważę, się wyzbyć to co dostałem od najwyższego,
nadzieja, że doczekam wołania imienia mojego.