Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk To wiersz nie tylko o rodzeniu, ale o sytuacji, w której ciało zostaje wzięte w obieg języka, który go nie rozumie.
Najbardziej dramatyczne nie jest to, że kobieta rodzi w bólu - tylko że nikt nie słyszy, że nie może odpowiedzieć.
Scena zerwanej komunikacji - gdzie ból spotyka się z językiem, który nie ma do niego dostępu.
Działa jak igła - wchodzi cicho, a potem długo zostaje pod skórą.

Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk

...

on 

patrzy na nią 

jak ... 

na zorzę 

wyłoniła 

się niespodziewanie 

 

nie może 

oderwać oczu 

 

mówi 

mówi zbyt wcześnie 

zbyt wiele 

oczekuje... 

 

nie ma odpowiedzi 

niecierpliwi się 

odchodzi 

 

chciał ...

nie zależało 

aby ... ją poznać 

 

ona 

może by także ... 

 

ale nic nie słyszała

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Pięknie wyjaśniła Alicja, że język nie może wejść tam, gdzie jest ból, może tylko krążyć wokół. I to właśnie zostaje pod skórą - nie obraz, ale ta bezradność.

 

Dodam tylko, że ten chaos, krótkie komendy i zniecierpliwienie personelu skontrastowane jest z ciszą bohaterki. Ostatnie dwa słowa zmieniają wszystko i uderzają prosto w serce.

To portret systemowej znieczulicy - procedury wygrywają z człowieczeństwem i empatią. Bardzo poruszający wiersz. 

Opublikowano (edytowane)

@andrew... "ona" zrodziła się w chwilę, po audycji z "dwójce"... ktoś mówił o filmie,

niestety nie pamiętam ani tytułu, ani reżysera... temat dotyczył właśnie rodzących - głuchoniemych. Pewnie bywa jak piszesz...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za słowa... :)

 

 

@Jacek_Suchowicz... myślałam o tym po audycji.. wcześniej nigdy nie, bo ja słyszę. Ale dla tych kobiet, to może być i pewnie jest.. dramat. Dziękuję Jacku.

 

@Berenika97... tak, Ala pięknie się odniosła do treści. W sytuacji, gdy głuchoniema trafia do porodu nagle,

z ulicy (np.) to rzecz nie do wyobrażenia, dla mnie... oni jej jedno, a ona...  brrr... 

Dzięki Bereniko za komentarz.

 

@Radosław... dziękuję za przychylność.

 

@Charismafilos... :)... w sumie....

 

... no... nie wiem... widzę jednak różnicę między słyszącymi, a nie... 

 

 

Lena2, MIRSOŁAW.C.. Lenore Grey, Myszolak, Poet Ka, Natuskaa.... bardzo Wam dziękuję za ślady czytania.. :)

Tych, którzy zechcieli się wpisać... oraz czytających... pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Akurat jeśli chodzi o brak słuchu, być może to akurat może tylko pomóc przy porodzie, sprzyjać kontemplacji.

 

Co do możliwości poradzenia sobie z rejestracją lub zadzwonieniem do lekarza, to na pewno bariera trudna do wypbrażenia,

 

W pewnym sensie, pomimo iż z mojej strony to był oczywisty żart, niestety naprawdę, jest tak, że przy porodzie kobieta staje się matką i od tego momentu, wszystkim matkom przysługują w zasadzie te same prawa i te same obowiązki, a najwazniejsze to obowiązek wychowania i przekazania miłości, za których brak nie ma żadnego usprawiedliwienia.

Pzdr,

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...