w szumie strumyka
w liściach zielonych
w tańczących ogniach
w słowach ważonych
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i odzyskuję
swą duszę młodą
układam myśli
równo w szeregu
wyrzucam z głowy
śmieci nieważne
wlewasz mi pokój
w serce łagodnie
ono się staje
mężne, rozważne
w zapachu kawy
w promieniach słońca
w lekkim wietrzyku
miłym spojrzeniu
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i pozostaję
w cichym skupieniu
patrzę uważnie
w czas teraźniejszy
to co minęło
Tobie oddałam
to co nadejdzie
jest tylko Twoje
moim pragnieniem
jest Twoja Chwała
widzę Cię w Słowie
co zostawiłeś
widzę w Kościele
gdzie Ołtarz Święty
widzę Cię w sobie
gdy Cię przyjmuję
i gdy odpuszczasz
mój grzech przeklęty
pragnę dziękować
dziś i w wieczności
za Twoje dobro
co nie ma końca
pragnę utonąć
w Twojej Miłości
choć dusza moja
słaba i drżąca
widzę Cię Panie
oczu nie zamknę
czuję Cię Boże
i trzymam wartę
przyjdź Zmartwychwstały
Jezu Najwyższy
i ulecz serca
grzechem rozdarte
Historia edycji
w szumie strumyka
w liściach zielonych
w tańczących ogniach
w słowach ważonych
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i odzyskuję
swą duszę młodą
układam myśli
równo w szeregu
wyrzucam z głowy
śmieci nieważne
wlewasz mi pokój
w serce łagodnie
ono się staje
mężne, rozważne
w zapachu kawy
w promieniach słońca
w lekkim wietrzyku
miłym spojrzeniu
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i pozostaję
w cichym skupieniu
patrzę uważnie
w czas teraźniejszy
to co minęło
Tobie oddałam
to co nadejdzie
jest tylko Twoje
moim pragnieniem
jest Twoja Chwała
widzę Cię w Słowie
co zostawiłeś
widzę w Kościele
gdzie Ołtarz Święty
widzę Cię w sobie
gdy Cię przyjmuję
i gdy odpuszczasz
mój grzech przeklęty
pragnę dziękować
dziś i w wieczności
za Twoje dobro
co nie ma końca
pragnę utonąć
w Twojej Miłości
choć dusza moja
słaba i drżąca
widzę Cię Panie
oczu nie zamknę
czuję Cię Boże
i trzymam wartę
przyjdź Zmartwychwstały
Jezu Najwyższy
i ulecz serca
grzechem rozdarte
w szumie strumyka
w liściach zielonych
w tańczących ogniach
w słowach ważonych
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i odzyskuję
swą duszę młodą
układam myśli
równo w szeregu
wyrzucam z głowy
śmieci nieważne
wlewasz mi pokój
w serce łagodnie
ono się staje
mężne, rozważne
w zapachu kawy
w promieniach słońca
w lekkim wietrzyku
miłym spojrzeniu
widzę Cię, czuję
zamyślam Tobą
i pozostaję
w cichym skupieniu
patrzę uważnie
w czas teraźniejszy
to co minęło
Tobie oddałam
to co nadejdzie
jest tylko Twoje
moim pragnieniem
jest Twoja Chwała
widzę Cię w Słowie
co zostawiłeś
widzę w Kościele
gdzie Ołtarz Święty
widzę Cię w sobie
gdy Cię przyjmuję
i gdy odpuszczasz
mój grzech przeklęty
pragnę dziękować
dziś i w wieczności
za Twoje dobro
co nie ma końca
pragnę utonąć
w Twojej Miłości
choć dusza moja
słaba i drżąca
widzę Cię Panie
oczu nie zamknę
czuję Cię Boże
i trzymam wartę
przyjdź Zmartwychwstały
Jezu Najwyższy
i ulecz serca
grzechem rozdarte
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Marek.zak1 10 817
Tak to działa. Dużo się mówi o miłości bliźniego, co dla większości ludzi jest pojęciem abstrakcyjnym, przynajmniej w potocznym rozumieniu słowa "miłość", natomiast tego, czego brakuje, to właśnie życzliwość do drugiego człowieka. Nic nie kosztuje i, jak napisałeś, można ja stworzyć samemu, jak się oczywiście chce. Produkujmy życzliwość w naszych głowach i sercach i rozdawajmy ją jak najczęściej, a jest duża szansa, że do nas wróci, a życie stanie się lepsze. Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i autora.
1
-
-
Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach
-
- 78 odpowiedzi
- 1 662 wyświetleń
-
- 48 odpowiedzi
- 995 wyświetleń
-
- 34 odpowiedzi
- 708 wyświetleń
-
Bóg stworzył świat a kto Boga 1 2
Przez Waldemar_Talar_Talar, w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
- 33 odpowiedzi
- 692 wyświetleń
-
- 27 odpowiedzi
- 372 wyświetleń
-
