Zabrał Janek na żaglówkę Kasię.
Lekki wiatr, za burtą pluszcze woda,
świeci słońce, Kasia opala się.
Jaka piękna mazurska przygoda.
Lecz dlaczego wiać zaczęło nagle?
Błyskawicznie zmienia się pogoda.
Janek szybko zrzucił wszystkie żagle.
W samą porę – grzmi już od Mrągowa,
błyskawice, jak ogniste szable.
To niestety jest chmura burzowa,
zagrożenie dla jachtów i ludzi.
Kasia nie wie już, gdzie ma się schować.
Bardzo źle jest, nie ma co się łudzić.
Jacht, dziewczyna, a tu burza, trzciny...
Jaś na szczęście wtedy się obudził.
Jeśli nie chcesz stracić swej dziewczyny,
inny moment znajdź na oświadczyny.
We włosach miałam muszle
Posrebrzane szumem oceanu
Zamyślona byłam nieco
W stylu morskich marzeń
Posrebrzane szumem oceanu
Bryzą w odcieniu błękitu
W stylu morskich marzeń
Wplotłam wstążki z aksamitu
Bryzą w odcieniu błękitu
W głębi tęsknot zaplotłam warkocze
Wplotłam wstążki z aksamitu
Czekałam aż wyjdziesz do mnie w nocy
W głębi tęsknot zaplotłam warkocze
We śnie zakochana stałam na brzegu
Czekałam aż wyjdziesz do mnie w nocy
Wśród fal coraz cichszego śpiewu
We śnie zakochana stałam na brzegu
Zamyślona byłam nieco
Wśród fal coraz cichszego śpiewu
We włosach miałam muszle