Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Pierwsze zniknęły sny, to było tak, jakby noc przestała nakręcać porcelanową pozytywkę. Przyczynę zniknięcia od dawna zapisywano starannie w zakamarkach domu. Słowa, używane dotąd jako ozdobniki, zaczęły ciążyć. Ta noc jest pozbawiona słów, ostatnim wysiłkiem znajduję ich resztki.


Istnieją krainy, z których się nie wraca – są na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Przejścia poprzez kolejne z nich rozpoznaję po zmianie upływu czasu. Migotanie kurzu w świetle padającym z okna jest bramą do jednego z tych światów. Innymi bramami są stare meble, metalowe furty zdziczałych ogrodów, drzewa rosnące na uroczyskach. Kluczem jest skupienie woli, pragnienie odmiany.

 

Pragnienie to podróż w jedną stronę i nigdy nie wrócimy do tego, co zostawiliśmy za sobą. Możemy tylko przemierzać kolejne krainy lub zostać w jednej z nich. Znajduję się teraz w miejscu, z którego znikły sny.

Jutro poszukam innego przejścia. Nikt mnie nie znajdzie.

 

 

 

 

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man

 

Zamieściłem w tym dziale jako miniaturę poetycką - "Krótka forma? Ten dział to idealne miejsce!".

Myślę, że tekst mógłby pretendować do miana zaklęcia. Skoro wyciszył i znikłeś chociaż na chwilę, oznacza, że działa.

Mi także podoba się ta muzyka. Pozdrawiam.

Opublikowano

@Proszalny

 

Poruszający obraz odchodzenia w ciszę. Metafora nocy, która przestaje nakręcać porcelanową pozytywkę, niezwykle trafnie oddaje moment, w którym coś bezpowrotnie się kończy. Piękna, choć smutna lekcja o tym, że pragnienie to zawsze bilet w jedną stronę.

Opublikowano

@Berenika97

 

Podróż do innych światów jest smutna, bo podążając za pragnieniami, zostawiamy za sobą to, co dotychczas było najbliższe: rzeczy i ludzi, którzy stracili wartość. Jest także inna podróż w jedną stronę - kiedy nie chcemy zmienić drogi, nie szukamy nowych światów. Tak jest w filmie "Pociąg" z Niemczykiem. Przypomniała mi się piosenka Anny Marii Jopek "Droga na południe".

 

"Nie ma innej drogi na południe.
Poza tym się nie spieszę, a lotu boję się.
Czemu myśli Pan, że jestem smutna,
próbuje mnie pocieszyć?
Oboje wiemy, że w jedną stronę mamy bilet.
Powrót nie wchodzi w grę.
I pragniemy choć przez chwilę o tym zapomnieć.
A więc zanim nasza podróż się zakończy
na niewiadomej stacji,
niech Pan pociesza mnie..."


Często uciekam w ciszę, żeby poskładać się od nowa.

 

Opublikowano

@Proszalny

 

Dziękuję za te słowa. Przypomniałeś mi pewną historię, opowiedzianą przez kogoś z mojej rodziny. Ukochany mojej cioci , dostał alternatywę -albo polskie więzienie albo bilet w jedną stronę ufundowany przez administrację USA do " nowego świata". Wybrał to drugie, był więźniem politycznym.  Ciocia została z nielegalnymi wówczas - dziś już pamiatkami po "Solidarności". On już nie wrócił - nigdy nie przyjechał do Polski, nie nawiązał kontaktu nawet z najbliższą rodziną. Widocznie zmienił drogę ....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz :)) Pozdrawiam!
    • @Poet Ka   ja Brychta kiedyś pokochałem i miłość wciąż trwa.   za "suche trawy", za "wycieczka Auschwitz - Birkenau, za " dancing w kwaterze Hitlera", za " opadanie ziemi " itd.   mógbym się z niego doktoryzować:)   kto dziś napisze takie teksty?   jak Nowakowskiego " gdzie jest droga na walne", jak Gerharda" niecierpliwość", jak Tyrmanda " zły", jak opowiadania Steda ?   nikt już nie zrobi pasztetowej jak dawniej!   " ta czaszka już nigdy się nie uśmiechnie".   i tylko mi we łbie dudni Miron Białoszewski z tym swoim:   "dzień wre i huczy  noc nogami powłóczy  uciec by za te lasy góry  głupstwa pleść  kwiatki rwać  kurwa mać"     o filmie pomilczę.... bo się nie znam:)    
    • O ma radościo! Przyjdź już wreszcie po mnie! Niech po mej śmierci dopiero nie pomnie!     Gdy cię nie widzę, brakuje mi duszy, Dziecię rozpaczy nawet się poruszy; Jednakże gdy twe obaczę przeźrocza, Ponęta myśli nagle je uwłocza; Ostatnie głosy słyszę już w mej głowie: Czy ja to widzę? Czy iluzją zowię?   Leci pytanie, lecz bez odpowiedzi, Przez nieba lice światłością przecina; Wtem te obrazy osobą nawiedzi, -Mojej to klęski, klęski moja wina.   Tracę nadzieję, że kiedyś usłyszy, Brak celu życia - jęki słyszę wyszy; Nie będzie szczęścia, duszy ozdrowicia, -Jak ja żałuję mojego powicia.
    • kobieta na łące przypomina babie lato  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      rozanieliłaś się ochoczo no bo czerwcwa pora przyszła leżysz a także chodzisz boso uważaj możesz złapać wilka :)
    • Właśnie wypełzło ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni O barwie zgniłego   Ma niecodzienny wygląd, jakby coś w rodzaju Gdyby spojrzeć od strony   Na przodzie zwisają lepkie, długie Z tyłu, krótkie, okrągłe Po bokach, bardzo ostre Niczym doczepione do drgającego    Wtem dostrzega w oddali słysząc przeraźliwy Podobny do wielkiego, skrzeczącego Jest zmuszony do odwrotu w kierunku    Pomimo szybkiej ucieczki i przeskakiwania czuje na sobie, wstrętnie cuchnące Jednak po jakimś czasie, przestaje być takim    Obraca przód do tyłu i apetycznie atakuje Ma teraz ciało, większe od największego Widzi jasne wyjście, z tego durnego      Właśnie wypełza, ze sporych rozmiarów Dostrzegalnej na rozległej powierzchni      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...