Z raju do ciebie płaczę,
Czy cię jeszcze zobaczę
Czy mi powiesz: tak.
Nie z winy, z miłości
Dałem świat, żebyś miał
Ten twój własny raj,
O którym marzyłeś.
Pozwalam ci błądzić,
Smucić się, radować.
Daję czego pragniesz,
Byle byś mnie kochał.
Byś żył w nim i wiedział,
Więcej niż rozumiesz.
Ja cię podzieliłem,
Byś za mną nie tęsknił,
Żebyś w drugim szukał,
Byś się z nim połączył,
Żebyś życie rodził.
W bólu i radości.
[Ref. w piosence]
Twój raj do błądzenia,
Do rąk utrudzenia,
Do serca studzenia,
Do mnie zapomnienia,
Żebyś sam zbudował
Raj godny człowieka
W trudzie i sromocie,
W miłości, beztrosce,
W tęczy tego świata,
By był godny nas.
Swojego nie oddam,
W tobie się nie zmieści,
Niech wspomnieniem pieści.
W dni piękne i noce,
Niech ci będzie snem
Za tobą tęskniącym.
Ty mnie w księgach stawiasz
W srogą twarz wpotwarzasz
Uzbrajasz po zęby,
We władzy arkana,
A ja jestem twoja
Matka zapłakana.
Wierzę, wrócisz do mnie,
Jak mnie nie zapomnisz,
Nie powiesz mi: nie.
Ja ci zaufałem,
Serce w drogę dałem,
Żebyś nie pobłądził.
Kochana, kochany,
Tyś z miłości dany,
Miłości nie żałuj!
Starczy jej dla obu!
Jestem twoją matką,
Twoim ojcem jestem,
To jest takie proste:
Byłeś. Jesteś. Będziesz!
Po to śmierć ci dałem,
Żebyś do mnie wrócił.
Jak ja tęsknię
W tobie!
