Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Proszalny

 

Świetny tekst o alienacji. Podmiot liryczny jest pasażerem-obserwatorem, który próbuje nadać wyższy sens zwykłej jeździe autobusem. Poezja dzieje się tu w „brudnej szybie”.

Koniec - „Spotkanie trzeciego stopnia z poezją komunikacji miejskiej” to ironiczne, ale i nieco smutne podsumowanie tego, że dzisiaj mistyka ukrywa się w rozkładzie jazdy i na pętlach autobusowych.

Opublikowano

Wiesz co? Ja myślę, że nasze wiersze nadają się do Tomiku Komunikacji Miejskiej, mało tego, trzeba je oprawić w ramkę i powiesić w każdym autobusie:D

A tak poważnie, to sporo się tu dzieje! Coś mi podpowiada, że nie tylko o jazdę autobusem tutaj chodzi. W sposób bardzo ciekawy, spójny, przemyślany połączyłeś zwykłą codzienność z mistycyzmem, dystansem, ironią...

Nie wyczuwam tutaj emfazy. Ty bardzo sprawnie unikasz sentymentalizmu. 

Wiele fraz tutaj świadczy o tym, że jesteśmy rozbici pomiędzy duchowością a technologią. Synkretyzm pojęć daje do myślenia. Puenta? Właściwie niby koniec a jednak... 
Bardzo dobre pisanie. Jak widać z Twojego wiersza można wyciągnąć nawet chińską wróżbę, przy czym mój jest totalnie jednostronny i bardzo z przymrużeniem oka :)  Dziękuję za prawie, że wspólną podróż:) Pozdrawiam.   

Opublikowano (edytowane)

@Poet Ka

 

Skok ruchem konika szachowego. Opis chaosu w głowie peela – obraz świętej katastrofy. Skłonności do mistyki mieszają się ze strzępami wiadomości z drzewa dobrego i złego. Na szczęście droga jest krótka, bo zacząłby walczyć z mityczną bestią.

Dziękuję bardzo za tak miłe słowa. Podziwiam Twoje wiersze, dlatego cieszy mnie przychylny komentarz. 

 

@Jacek_Suchowicz

 

Wysłałem ten wiersz dziś Berenice

Zastanawiałem się czy świnia nie odstraszy

Jak widać ma moc przyciągania

Głodnemu bekon na myśli

 

@Berenika97

 

Rzeczywiście, nie zauważyłem tego, ale masz rację. Alienacja kwitnie i nie dziwię się, że koło peela nie ma ludzi. Są świnie ;). A mówiąc serio – to cenne spostrzeżenie. Mówiłem niedawno, że mam kłopoty z dialogami, bo nie ma we mnie ludzi. Fragmenty wiersza to przyczynek do socjopatii. Twarz w oknie, a obok siedzi Szymon z Cyreny. Dlaczego on? Przypadkowy przechodzień, który pomógł Jezusowi nieść krzyż. Zapewne bohater wiersza także potrzebował pomocy – to jedna z interpretacji. Ukryte dno, czyli podświadomość dyktująca słowa. Jest także inna myśl: to nie bohater, ale ja wołam o pomoc. Nie wiem, zbyt dużo niewiadomych. Mistyczne wzloty i upadki. Lubię to.

 

@tetu

 

Twój wiersz jest wierszem, mój heksagramem i nie nadaje się do tomiku poezji. Ale gdyby tam znalazł się obok "Ciebie", to byłbym bardzo zadowolony. Pisząc, natrudziłem się co niemiara i mam zamiar na przyszłość unikać takich eksperymentów. Nie pytaj mnie, o czym to jest, bo nie wiem. Wszystko, co piszę, dyktuje mi intuicja. Później siedzę, poprawiam myśli, próbuję odnaleźć sens i ukryć go w dwuznacznościach. Jestem kiepskim poetą.

Chciałbym kiedyś napisać wiersz, który będzie miał zapach deszczu. Słychać w nim będzie toczące się koła i głosy ludzi – niekoniecznie szczęśliwych, rozmawiających ze sobą tak, jakby nie wiedzieli, że są aktorami – stworzeni w  czyjejś wyobraźni.

Puenty nie ma. Linia 64 to flirt z poezją komunikacji... Heksagram 64 - przystanek przed finałem.

 

@iwonaroma

 

Czytałem i bardzo mi się podobał. Jest przytulny jak autobusowy przystanek, jak dwoje ludzi pod nim, a wokół ocean deszczu.

 

___________

 

Dziękuję za komentarze. Jesteście niesamowici!

 

 

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...