Cofasz czas...
Składasz wszystko od nowa.
Ktoś ci pomaga...
niedokładnie,
z własnym oddechem na twojej skórze.
Potem wchodzi dalej.
Za głęboko.
I już nie wiesz...
To jeszcze twoje życie...?
Może to tylko,
czyjś pomysł na ciebie...
Lepszy?
Być może.
Ale czy twój?