Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

dwie spełnione dusze
cały nasz świat

w sieci nie ma nic
kilka lekkich słów
tyle tylko ile pary zostaje
na zimnym szkle
nim spłynie łzą

lecz ty tchnęłaś w nie moc
karmiłaś pustką

smolistym kłamstwem o prawdzie
aż urodziłaś boga z podejrzeń

z uprzejmości wyrósł grób
z każdej pauzy oddechu wyrok

z lęku wyrwalo się czarne zwierzę
które teraz patrzy twoimi oczami

aż miłość bez głosu
poddana sekcji twoich spojrzeń
zaczęła ciemnieć
rozcięta na dwoje
skalpelem twojej nieomylnej wiary
że kłamię

prułaś mi żyły
w poszukiwaniu skrytki
aż wykrwawiłaś nas
do białej kości

przygnieciona zimną poświatą
własnych  urojeń
zamknęłaś powieki

zabiłaś ją dłońmi
które pazurami szukały dowodów
że nas nie ma

wypalałaś mi w pamięci białe plamy
solą screenów
co pieką pod powieką

aż stałem się negatywem człowieka
którego wywołałaś
w ciemni swoich lęków

teraz stoisz nad trupem bliskości
z gorącym ekranem w garści
najczystszym dowodem
twojej racji

fantom

 

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

piszę o sobie.

 

"już cień ponury pół świata ogarnia,

a serce zmyslom spoczynku nie daje ,

mysl za minionym szczęściem

gonić nie przestaje......"

 

tak mi się tlucze po głowie chociaż nie wiem z kogo to cytat.

 

dzięki Nika.

 

uważaj na siebie :)

 

 

 

 

 

 

@Poet Ka

 

moj Boże.

 

piekny komentarz dostałem.

 

bardzo serdecznie dziękuję :)

 

i pozdrawiam :)

 

Opublikowano

@Migrena Twój wiersz bardzo dobrze oddaje to jak lękowy styl przywiązania potrafi zniszczyć relacje. Żadnym swoim działaniem nie da się przetłumaczyć takiej osobie, że nie miało się złych intencji, że jej przekonania nie biorą się z rzeczywistości, a z niej samej. Rozmowa, nawet ta najdelikatniejsza... nie działa. I po czasie już samemu zaczyna się wątpić w swój brak winy. To naprawdę wykańcza, można oszaleć. Fajnie, że przedstawiłeś to w tak nowoczesny sposób, jako wiadomości i te screeny, bo to właśnie w tej wirtualnej przestrzeni najszybciej jest o nieporozumienia. Słowa, dla jednej strony proste i klarowne, dla drugiej są oceanem ukrytych znaczeń. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... tak..

Widzę dużo cierpienia i zmęczenia w tym wierszu...rozumiem... jest to bliski mi temat. Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Migrena

 

Twój wiersz to obraz miłości poddawanej sekcji, krojonej skalpelem nieomylnej wiary w to, że wszystko jest kłamstwem - to bardzo przejmująca metafora zniszczenia.

Szczególnie przygnębiająca jest ta zmiana, narastanie - od "kilku lekkich słów" i "pary zostawianej na zimnym szkle" do wykrwawienia, wypalonych białych plam, negatywu człowieka.

Pokazujesz jak nieufność - ta pozornie ostrożna, "racjonalna" nieufność - staje się narzędziem tortur. Jak poszukiwanie dowodów zamienia się w rozkładanie żywej tkanki związku na czynniki pierwsze, aż nic już nie zostaje.

"Z uprzejmości wyrósł grób" - to zdanie jest niesamowite. I ta końcówka - gorący ekran w garści jako "najczystszy dowód" - przy trupie bliskości.

Jesteś brutalnie szczery w pokazywaniu, jak miłość umiera nie od braku uczucia, ale od nadmiaru podejrzeń.

Świetna, choć bolesna lektura.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...