Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

W końcu przychodzi dzień, kiedy otwierasz oczy.
Stoisz z boku jak cień, patrzysz, jak los się toczy...


W głowie natrętna myśl – jak smutne to czyjeś życie.
Na zewnątrz niby OK, a dusza płacze skrycie.


Miotasz się, nie wiesz, co począć:
czy pomóc do głosu dojść duszy?
Czy zamknąć oczy, odpocząć,
spróbować znów ból zagłuszyć...


I chciałoby się tym cieniem zostać,
nie czuć, nie cierpieć, nie dusić...
Z tej matni w końcu wydostać
i losu więcej nie kusić...


Ten jeden, ostatni raz
oczy zamykasz znowu.


To jeszcze nie ten czas...
 

Edytowane przez Dori (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...