Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
23.

23.


Porwała mnie z brzegu jak łódź

dla tonącej w pustce dna 

Pani z martwego jeziora.

 

Zniszczyła już każdy zamek

jaki stworzę na piasku palcem,

i wśród świec oddechem

zgasi każdą naszą noc...

 

A kiedy jej zimne usta,

choć czule tak, zamkną mi oczy —

gwiazdy spadną bez marzeń,

bo nie wypowiem już słów...

23.

23.


Porwała mnie z brzegu jak łódź

dla tonącej w pustce dna 

Pani z martwego jeziora.

 

Zniszczyła już każdy zamek

jaki stworzę na piasku palcem,

i wśród świec oddechem

zgasi każdą naszą noc...

 

A kiedy jej zimne usta,

choć czule tak, zamkną mi oczy —

gwiazdy spadną bez marzeń,

bo nie wypowiem już słów...

23.

23.


Porwała mnie z brzegu jak łódź

dla tonącej w pustce dna 

Pani z martwego jeziora.

 

Zniszczyła już każdy zamek

jaki stworzę na piasku palcem,

i wśród świec oddechem

zgasi każdą naszą noc...

 

A kiedy jej zimne usta,

choć czule tak, zamkną mi oczy —

gwiazdy spadną bez marzeń,

bo nie wypowiem już słów...



×
×
  • Dodaj nową pozycję...