w kieszeni szlafroka
odkrywam przepaść
ofiarny dym
aromat tytoniu
krzesiwo kamień
zapalniczkę BiC i biały szum
odchodzi pociąg do snu
jadą gwiazdy na gapę
trzy takty serca
to nie tak
pompują ciepło
w oczach neony
hipnagogi
bibułki
listy od Mascotte
skręcam w bezsenność
pędzą ogary
papierosów
na siódmym piętrze
ruch jest wstrzymany
spod semafora
startują samoloty
tuż przed budzikiem sen
gumka do włosów żony
splecione głosy dwa
grążele
rzęsy
soma