(zdjęcie własne aff)
Być ułamkiem.
Tym jednym dla dwojga.
Dzielonymi
przez trzech aż pod cztery.
Dziesięcioma
pośrodku miliona.
Nigdy zerem z układu
macierzy.
Być całością to łgarstwem
w detalu. Meszkiem pleśni
dla złotej cytryny.
Jeśli bazią,
to znaczy gałązką?
Małą wierzbą?
Zającem?
Bez winy.