Marek Paprocki Opublikowano 2 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2005 napięta atmosfera sprowadza burzę do miasta na drzewach wyrastają co rusz to nowe ogłoszenia znudzone kobiety nerwowo kopią w szafach daleko za miastem zawzięty młodzieniec zawiesza gruszki na wierzbie
Oscar Dziki Opublikowano 3 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2005 Świetnie. Jedna strofa - jeden pomysł. To jakiś aspekt harmoniii. Gdyby w którejś pomysłu zabrakło, bądź byłby jeden wiecej, to wybiłbyś mnie z rytmu. Ciekawa konstatacja. Ciekawy wiersz.
Marek Paprocki Opublikowano 3 Lipca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2005 chciało by się więcej Oscarów.
Piotr Sanocki Opublikowano 3 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2005 Witam Marku! Po dłuższej przerwie (albo ja jakoś nie zwracałem uwagi na Ciebie ;) ). Ogólnie rzecz biorąc - o atmosferze można zapomieć. Nie wyczuwam klimatu, to chociaż poszukałem prawdziwego sensu. Pierwszym kierunkowskazem jest ostatnia strofa: "daleko za miastem zawzięty młodzieniec zawiesza gruszki na wierzbie" Wybacz, ale z początku nie mogłem znaleźć myśli, więc zacząłem od końca. Jakaś gra kłamstwem ("gruszki na wierzbie"). Potem: "na drzewach wyrastają co rusz to nowe ogłoszenia" i wszystko jasne :) Pozdrawiam serdecznie
Roman Bezet Opublikowano 4 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2005 "co rusz to" to ruszt o! ;) Jestem na tak, aż się dziwię, bo chyba powinienem polemicznie... ;) pzdr. z
Bartosz_Cybula Opublikowano 4 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2005 Pomysł wcale nie oryginalny - Każda zwrotka niby o czymś innym a jednak wszystkie tworzą całość. Potoczek potocznych wyrażeń. Niby fajne, ale jakieś takie mdłe i przejedzone. Temat nawet mi się podoba, ale brakuje mi tutaj świeżości. Czytając ten wiersz mam wrażenie, że jest on jak powietrze przed burzą. Brakuje punktu kulminacyjnego, po którym przyjdzie orzeźwienie.
joaxii Opublikowano 5 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajnie. Drażni trochę "zawzięty młodzienie" co zawiesza. Za dużo "za". W zupełności starczyłoby "wiesza". Poza tym trochę mi nie pasi "znudzone" i "nerwowo". Znudzenie jakoś nie współgra z nerwowościa - dwa różne stany emocjonalne. Ładnie skojarzone napięcie przed burzą z upałowym spleenem. Pozdrawiam, j.
Izabella_Sendor Opublikowano 7 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2005 Dobre, tylko koncepty trochę za bardzo nachalne. Po prostu proporcje "tego wszytskiego" jeszcze do dopracowania, ale ogólnie widać, że zna się Pan na rzeczy. Pozdrawiam
Witold Marek Opublikowano 8 Lipca 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2005 A może lepiej atmosferze ś c i ą g n ą ć b u r z ę na miasto? Bo dalej to już konsekwentna, zawzięta dzikość końca, złudzenia końca... Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się