Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam Marku!
Po dłuższej przerwie (albo ja jakoś nie zwracałem uwagi na Ciebie ;) ).

Ogólnie rzecz biorąc - o atmosferze można zapomieć. Nie wyczuwam klimatu, to chociaż poszukałem prawdziwego sensu.
Pierwszym kierunkowskazem jest ostatnia strofa:

"daleko za miastem
zawzięty młodzieniec
zawiesza gruszki na wierzbie"

Wybacz, ale z początku nie mogłem znaleźć myśli, więc zacząłem od końca.
Jakaś gra kłamstwem ("gruszki na wierzbie"). Potem:

"na drzewach
wyrastają co rusz to
nowe ogłoszenia"

i wszystko jasne :)

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Pomysł wcale nie oryginalny - Każda zwrotka niby o czymś innym a jednak wszystkie tworzą całość. Potoczek potocznych wyrażeń. Niby fajne, ale jakieś takie mdłe i przejedzone. Temat nawet mi się podoba, ale brakuje mi tutaj świeżości. Czytając ten wiersz mam wrażenie, że jest on jak powietrze przed burzą. Brakuje punktu kulminacyjnego, po którym przyjdzie orzeźwienie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fajnie. Drażni trochę "zawzięty młodzienie" co zawiesza. Za dużo "za". W zupełności starczyłoby "wiesza". Poza tym trochę mi nie pasi "znudzone" i "nerwowo". Znudzenie jakoś nie współgra z nerwowościa - dwa różne stany emocjonalne. Ładnie skojarzone napięcie przed burzą z upałowym spleenem.
Pozdrawiam, j.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Jest taki podcast "Speaking of Jung", który prowadzi Laura London. Rozmawia z analitykami jungowskimi. Fascynujące rozmowy.
    • @vioara stelelor Metaforyczne stworzenia z tych kryształów.
    • @hollow man   „ Za każdym idzie jego Cień (…) C.G.J.    nawet w słoneczny dzień, dostrzegamy swój cień… pozdrawiam hollow man:)   
    • @aniat.   Bardzo dziękuję!  To prawda - mijamy się codziennie, nie wiedząc, kto balansuje na krawędzi. Ta niewidzialność cierpienia to osobna tragedia. "Patrzmy na siebie łagodniej" - piękne zakończenie. Dziękuję za zrozumienie i empatię. :)))  @Whisper of loves rain   Bardzo dziękuję! Tak, życie toczy się dalej, nawet gdy w środku jest już koniec. To właśnie ta rozdzierająca dwoistość. Dziękuję za tak trafne ujęcie.  Pozdrawiam.  @vioara stelelor   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za tak wnikliwą analizę. To, co napisałaś o "wychodzeniu z psychologicznych zawłaszczeń" i "chorych, patologicznych filtrach" - to trafia w sedno czegoś, czego sama do końca nie nazwałam. Szczególnie porusza mnie porównanie wstania z łóżka do wspinaczki na Nanga Parbat. Twój komentarz dodaje wierszowi wymiar, którego wcześniej nie widziałam.   Serdecznie pozdrawiam.  @cebreiro   Bardzo dziękuję za czytanie. Rozumiem preferencję pierwszej osoby. Czasem jednak trzecia osoba pozwala na dystans, którego potrzebuje i autor, i bohaterka. Dziękuję za feedback. Pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 Wiersz o tym, że życie toczy się dalej, nawet gdy w środku wszystko już dawno się skończyło. Codzienność rozpięta między lodówką a przepaścią' – nic dodać, nic ująć. Przejmujące.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...