Kiedy nie powiedziałem Ci żadnej informacji
Dlaczego zdradziłaś mnie
W swoim łóżku ?
Może tak bym odczepił się
Na wierzchu moim zerwane rymy
Dlaczego odeszłaś?
Dlaczego potraktowałem Cię jak szmatę ?
I już ostatni raz do Księżyca uśmiecham się
Czy na pewno czy też prawdopodobnie?
Nie dając sobie oddechu
Tylko piszę
Bo w cieniu tylko wyrazy są światłem
Które nigdy nie gaśnie
II
w szeleście cieni one wiszą
to nie ja śpię
to one piszą
III
zatrzymaj mój wyrok Boże
już nikt mi nie pomoże
oprócz nadziei
ona daje się ukołysać duchowi
ona jest odpowiedzią na pytanie
i tak z minuty na minuty herbaty
czuję wiosnę ogień mały
blask rozumu odnawia się
w trudnych rzeczach
które napotykam