Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przezwiska są miłe, ale

rzadko wypowiadasz moje imię.

Kończę się na zdrobnieniu.

 

Codzienne „kocham”,

ale nigdy między wierszami.

Palcami rysujesz serca w powietrzu.


Owijam brudne ściany 

kolorową tapetą.

Nigdy nie zauważyłaś,

jak w wielu miejscach odchodzi.

 

Uczucia kwitną w niedopowiedzeniu.
I nie da się odbić w rozbitej szybie, ale

 

Jak śmiesz kochać, nie widząc?

Opublikowano

@Myszolak

 

Ten wiersz opisuje miłość, która jest obecna i jednocześnie głęboko nieobecna. Jest coś trudniejszego do nazwania - bycie widzianym tylko z powierzchni.

"Kończę się na zdrobnieniu" - to zdanie uderza jako pierwsze i zostaje najdłużej. Zdrobnienie zamiast imienia to czułość bez zobowiązania, bliskość bez prawdziwego zainteresowania tym, kim ktoś naprawdę jest.

A ta tapeta na brudnych ścianach - to świetny obraz. Tak właśnie wygląda związek utrzymywany pozorami - kolorowo z zewnątrz, a odchodzi w miejscach, których nikt nie chce zobaczyć.

Końcowe pytanie "Jak śmiesz kochać, nie widząc?" jest zmęczonym, bolesnym zdumieniem. Świetny tekst!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...