Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz  Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)  

 

Nie trzeba współczuć, to tylko gra,

zwykła zabawa mojej wyobraźni.

Wiem, że w człowieku dobro wciąż trwa,

a świat na co dzień wygląda przyjaźniej.

 

Kłamstwu się oprzeć to trudna rzecz,

czasem nas kusi i plącze nam drogi.

Lecz czarne myśli odrzucam dziś precz,

ten wiersz to fikcja, nie powód do trwogi.

 

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Masz rację, w fikcji tkwi ziarno prawdy,

ukryty sens, co przenika wzrok.

Lecz choć w swych wierszach badam te wady,

w prawdziwym świecie pewny mam krok.

 

Do kłamstw nie ciągnę, myśl bywa wolna,

bo godne życie to twardy grunt.

Wyobraźnia do psot jest po prostu skłonna,

to tylko w słowach mój mały bunt.

Opublikowano

Twój wiersz kojarzy mi się z genialną fraszką Kochanowskiego "Na matematyka", a przede wszystkim z filmem (włoskim a potem remake polskim) "Miło się kłamie w dobrym towarzystwie".  Kłamstwo ma różne formy, przemilczanie, mówienie nieprawdy, też otoczonej prawdą, fantazjowanie i inne. Na końcu od pewnego Anglika: Truth is good, but not the whole truth is good to say. Pozdrawiam serdecznie i udanego tygodnia. 

Opublikowano

@Berenika97

 

 

Takiej postawy Tobie zazdroszczę 

bo u mnie wciąż dylemat tkwi

słowo zabija zdążyłem odkryć

za prawdę masz nienawiść dziś

 

kto dzisiaj prawdy spragniony słuchać

miłe kłamstewko już awans masz

pieprzyć głupoty to nie jest sztuka

jak widzieć w lustrze potem swą twarz?

 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję!  

Widziałam ten film - wersję włoską. :)  Kiedyś robiłam takie różne zabawy z dziećmi, na zasadzie - co by było gdyby ... I jak powiedziałam , że człowiek nagle utracił zdolność kłamstwa.  A wówczas cała klasa zamilkła - i nikt się nie odzywał.  A jeden uczeń - bez kłamstwa to chyba pani nic nie powiemy. :)   Urocze! Jeden, który odważył się powiedzieć prawdę. 

 

Serdecznie pozdrawiam :) 

 

ps. Marku, z Twojej książki nauczyłam się ważnej rzeczy - "Nauka potrafi wszystko udowodnić, nawet to, że najlepszy lek jest najgorszy." Ale ta pierwsza część - jest uniwersalna. 

Jeżeli znasz panią o imieniu Elżbieta - to serdecznie ją ode mnie pozdrów. 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97 W polskiej występuje, podobnie, jak we włoskiej, Kasia Smutniak, no i dobrzy nasi aktorzy. Jedyne, do czego się czepiam, to niestety słabe nagłośnienie. Co do powiedzenia o lekach ono tylko potwierdza powiedzenie Paracelcusa, że lekarstwo od trucizny różni tylko dawka i tutaj wystąpił po części ten mechanizm, wykorzystany wiadomo, w jakim celu. Wiem, że dawka cynizmu i czarnego humoru jest duża, mam nadzieję, że nie za. 

Co do historyjki ze szkoły, nie dziwię się, że zainspirowała Cię do napisania wierszyka. 

Co do Elżbiety, jest to moja żona, podobnie, jak jednego zamożnego biegacza:).  Pozdrowionka.  

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@michal_stefan

 

Z założenia miała to być krótka fraszka. :) 

Bo prawda jest krótka - to kłamstwo potrzebuje rozbudowanego uzasadnienia!  :)  

 

Pozdrawiam. 

@Marek.zak1

 

W książce czarnego humoru było w sam raz. Jakby były zejścia podczas festynu - to dawka byłaby za bardzo  śmiertelna. :) Łagodziłeś to historią pięknych pań powiązanych w różny sposób z bogatymi panami. Albo raczej karierami bogatych i coraz bogatszych panów z pięknymi paniami. Ale pewnej sceny z Kasią i Dawidem to Ci nie wybaczę! :) 

 

Pochwalę się - panią Elżbietę z książki od razu rozpoznałam. :) Chciałam to powiedzieć bardziej subtelnie! :) Tym bardziej, że prezes Sercka  miał jasne priorytety życiowe - rodzina przede wszystkim. I to był jedyny bogacz, którego polubiłam. :) 

@Christine

 

Bardzo dziękuję! 

 

W takim świecie  napisałabym - serdecznie pozdrawiam. :) Cieszę się, że tu zawitałaś. :) 

@Poet Ka  @Myszolak @iwonaroma   

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Tak właśnie pomyślałem z tymi zejściami, poza tym chciałem, żeby było, jak naprawdę było. Co do tej sceny, jest przy bandzie, ale bez niej Kasia może nie poprzestałaby na grzebaniu w sprawie, co mogłoby się źle zakończyć dla wszystkich biegaczy, jak i dla amerykańskiej farmacji.  Cieszę się, że Marc i wartości rodzinne przypadły Ci do gustu. na marginesie, w firmie Liser pracował niegdyś Marek G. i zapewne jest tam dobrze pamiętany:). Historia lubi zataczać koło, przynajmniej czasami. Pozdrowionka.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Czy ona wierzyć powinna temu, co kocha się w sztuce? Czy go powinna zatrzymać, czy raczej od niego uciec?   On chodzi wciąż z głową w chmurach i łachy nosi podarte. Zmyśla historie i duma jaką przemycić w nich prawdę.   Bywa do tego niestety, że klepie po prostu biedę. Jednak ważniejsze od biedy, że może kochać najszczerzej.   Różne bywają przypadki i różne słońca zaćmienia. Morał jest taki tej bajki, że odpowiedzi tu nie ma.     Dziękuję Jacku. Piękna riposta.   Pozdrawiam.              I komura? :)))
    • Sery, warzywa, owoce. Psy wygrzebujące śmieci ze śmietnika. Martwych grzebią. Klucze, telefon, pośpiech - stąd się biorą dzieci. Pierwszy wers. W drodze.   Eric i Valadon. Dwa fortepiany – jeden na drugim. Gnossienne. Zaniki w głowie,  marskość wątroby. Glosa – o nic nie prosić. Zwłaszcza po pijaku.   Birk i Majakowski. Zakaz tykania mężatek, flirtu. Z władzą. Berryman się w końcu nawrócił. I spadł. Z Washington Avenue Bridge. Dobrze pisał o śmierci.   Trzy trupy kubizmu. Blue, very blue okres w moim życiu. Dwie siostry. Grube uda dziewcząt chudną w naszych łóżkach, kryją się zmarszczkami. Malować grubą plamą, zanim się rozleje. Blady afekt, THC, resztki suki na T-shircie, z rana   szkic Ropsa z okrzykiem – śniłaś mi się. I dodatek - poszło w pięty. Rym. Wieluński.   Znudzona nim Sylvia Plath. Takt.  Nie gubić.  To są sny! Nie to, co moje. Śnił się fiord –  norweski. I tamta.   Za wszystko przepłaciłem. Przypłaciłem. Na marginesie - korzystać rozsądnie z ofert, zwłaszcza weekendowych. Ktoś wrzeszczy, że zawsze jest cokolwiek, jakiś otwór. Wyjście. Utknął przy porodzie.   W samobójczej śmierci fascynuje mnie lot. Głupie myśli tuż przed rozbryzgiem, wielkim PAC - mój podpis na weducie.   Remontują miasto. Drogi, kamienice.   Most.    
    • twój cień moje słonce dojrzewamy nad ranem kiedy promienie malują nasze ciała wschód stoi za plecami spragnione lato bazgrze po drzewach wiśnie czereśnie do tej pory najłatwiej przypomnieć sobie zielone śliwki na muralu i pierwszą letnią burzę
    • @LessLove   Są różne rodzaje syjonizmu, a teraz w Izraelu dominuje syjonizm rewizjonistyczny, a poza tym: jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i mi jest bliżej do naturalistycznego politeizmu aniżeli do ideologicznych wojowników - w żadnym wypadku nie przyjmuję sekt monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i islamu i jeśli ktoś lubi seks oralny, analny i witalny na łonie natury, to: zapraszam - pochodzenie, kolor skóry i poglądy polityczne nie mają znaczenia i byleby nie jęczeć ciągle o tym tam na górze.     Łukasz Jasiński 
    • @Sylwester_Lasota Ciekawa teoria.. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński   @andrew Upraszczasz, spłycasz, relalatywizujesz i PRZEKŁAMUJESZ historię. Ja nikogo z nich (ani wyznających ich ideologie czy zasady) nie wybierałem. Powiem więcej: swoimi czynami robię wszystko, żeby ludzie właśnie takich złych wyborów nie dokonywali. Zaś wybory, których dokonuję są zgodne z moim wewnętrznym sumieniem i wiarą w Pana Boga w jego przykazania, w które wierzę. Do tego dochodzą właściwe i dobre zasady moralne, które wpoili mi moi Przodkowie, oraz miłość do Ojczyzny mojej Polski. W skrócie można to ująć jako trójczłonowe motto aksjologiczne: Bóg, Honor, Ojczyzna. Jeśli już wypowiadasz się w tych sprawach i umartwianiem się nad losem tych co źle wybrali - to mów za siebie - panie andrew, który próbujesz układać poezję posiłkując się górnolotnymi cytatami. Pozdrawiam! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...