Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie jestem tym co mi się przydarzyło, jestem tym kim postanowiłem się stać.

C. Jung.

 

 

 

 

 

hej

jesteś tam?

 

przeszukuję w sobie puste pokoje

powódź po odwilży

zostawiła pobojowisko

muszę go odnaleźć

 

hej

chodź do mnie!

 

jedyne światło jakie mam

to stara latarka sprzed lat

została mi z czasów

młodzieńczych włóczęg

dookoła świata

 

jasna plama przesuwa się

po ścianach bez okien

oddech grzęźnie w ciemnościach

dusznych od cudzej pamięci

 

hej

nie bój się...

 

czego ci potrzeba?

przestrzeni?

ciepła?

moich rąk?

 

ja cię wysłucham

obiecuję

 

i wtedy pojawia się

malutki niczym krasnoludek

ledwie widoczny wśród wielkich słów

z których żadne

nie jest tym czym powinno

 

kto ci to zrobił?

 

ty - odpowiada ledwie słyszalnym szeptem

 

biorę go w dłonie

jak kiedyś pewną nakrapianą żółto gąsienicę

którą przeniosłem z ruchliwego chodnika

na trawę w parku

 

od dziś będę przy tobie

już wiem dla kogo moja krew

będzie płynąć hojnie

zbawiennie

 

 

 

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@vioara stelelor

...

w chwilach 

zwątpienia 

w poszukiwaniu 

swojego miejsca 

 

niedawno 

było w zasięgu 

zapachu piwonii 

a może ... nie 

 

warto 

zobaczyć dziecko 

któremu pomogło 

się kiedyś 

przejść przez 

ruchliwą ulicę 

 

słońce wschodzi 

i w czasie niepogody 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@vioara stelelor Dla mnie ten wiersz jest o własnym wnętrzu. Peel odnajduje swoją niezagojoną raną i postanawia się z nią zmierzyć, prawdopodobnie po przeszłych próbach wyparcia i wymazania z jej pamięci. Latarka pozostała z czasów młodzieńczych włóczęg - ja to rozumiem w ten sposób, że ta rana powstała dawno temu i przez bardzo długi czas była nieruszana. "Ściany bez okien, oddech grzęznący w ciemnościach' - To bardzo przykry obraz, coś co zostało odrzucone i głęboko tłamszone przez długi czas. 

Idealnie przedstawiłaś obraz tej, może nawet traumy, w postaci czegoś co przypomina krasnoludka, którego przysłaniają ciężkie słowa. Gdy myślimy o naszych krzywdach, często wyobrażamy je sobie w formie jakichś demonów czy innych przerażających stworzeń. Gdy w rzeczywistości jest to malutka istota, której przytrafiło się coś, czego nie była w stanie udźwignąć. I zamiast z tym walczyć, należy się tym zaopiekować, spojrzeć właśnie z takiej perspektywy - z troską i miłością do siebie, tak jak robi to peel. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przyjęłam to jako ranę, czy krzywdę, czy nawet traumę, jednak po tym wersie myślę, że to raczej zaniedbana, pominięta, domagająca się uwagi część siebie. 

 

Ogólnie - mega mi się podoba :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...