Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Le-sław Bardzo smutny wiersz. Często, gdy tracimy kogoś bliskiego nagle dziwimy się, dlaczego ptaki dalej śpwiewaja, dlaczego szumia liście, dlaczego idzie wiosna i dalej toczy się życie. Nie ma odpowiedzi an te pytania, ale trzeba je zadawać, trzeba o tym pisać wiersze.

Opublikowano (edytowane)

@KOBIETA

Zdjęcie wczoraj zrobione, jeszcze pachnie szuwarami. A wiosna zwodzi i żartuje sobie z nas, jak niektóre psotne KOBIETY :-)

 

"czemu żeś ty mnie, niebogo" jest ewidentnym archaizmem w równie archaicznym szyku.  

Jednak zmienię szyk na "czemu, żeś mnie ty, niebogo"... żeby się przypodobać pewnej KOBIECIE

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pzdr

 

Edytowane przez Le-sław (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@APM

Zastanawiałem się, czy go tu umieścić, ale poetyckie dusze akceptują tradycyjną formę i emocjonalną treść, nie zadając osobistych pytań. Dojrzewamy do bardziej świadomego życia, przeżywając odchodzenie bliskich. To zawsze boli, ale dobrze przeżyte, czyni nas lepszymi.

Widziałem kiedyś reportaż o oryginalnym obyczaju jakiegoś endemicznego plemienia w Azji, gdzie narodziny każdego dziecka są witane płaczem rodziny i społeczności. To prawda o życiu.

Zachodnia kultura odcina się od tematu śmierci, izoluje i traktuje jak wstydliwe tabu. To "higieniczne" zakłamanie.

Opublikowano

@Le-sław A śmierć należy przecież do życia. Mnie osobiście interesują kulty zmarłych na całym świecie. Skad i dlaczego zrodziły się jakieś tradycje. Jak dawne ludy żegnały bliskich zmarłych, przeżywanie żałoby. Nie są to łatwe tematy, ale izolowanie się od nich, tak jak słusznie napisałeś, to pójście na łatwiznę, to zgoda na zakłamanie.

Opublikowano

@KOBIETA

... but I won't stop trying... yeah

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Whisper of loves rain

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję. Boli i nie przestaje boleć.

Nie pisałem wierszy do marca`26, ale już bym zgłupiał, gdybym nie pozwolił im żyć. Mają do tego prawo, ja je tylko spisuję. Nigdy dotąd mi tak nie odwaliło, a na pewno nie w tej formie (wiersza). To chyba wina wiosny, bo ona przeciwstawia się śmierci - ale jej nie zapomina, wykwita na "żniwie śmierci" jesieni i zimy.

Pzdr

Opublikowano

OK, delektuję się Twoimi wierszami, "charakterkiem" i pozostanę w stosownym lęku

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie piszę tak śmiało w tematyce miłosnej, jak Ty ale... może mnie ośmielisz. Piszę o miłości, ale nie ma miłości między M&K bez erotyki, tacy jesteśmy M&K. 

Wszystkie wiersze mówią o miłości: świata, ludzi i Boga. Mistycy piszą w niezwykle erotyczny sposób o Bogu (np. św. Jan od Krzyża). Naprawdę, można się momentami zarumienić... Ale mają na myśli co innego, tylko tak im wychodzi 

Opublikowano

@KOBIETA

Miłości tyle kolorów ile w tęczy i więcej.

Erotyzm jest bezcennym darem, który byłby grzechem, gdyby nie był nam dany zakochanym.

 

Jak się Ciebie nie bać, skoro straszysz? A może to taktyka modliszki, która unieruchamia partnera chwilę przed śmiercią?

Myślę, że jesteś raczej swawolna i nieokiełznana, bardziej urokliwa niż straszliwa.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Masz szalone zasoby energii termojądrowej, to pewne. Mogłabyś uratować planetę, ale wolisz trwonić zasoby na wiersze i... tak dalej.

 

Opublikowano

@KOBIETA

Nie wiem czy Ziemia jest warta ratowania. I bez Ciebie spłonie 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bądź totalnie, nieprzewidywalnie i archetypicznie kobieca. Promieniuj nam jądrowo poezją, bo potrafisz pięknie 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...