wygodnie rozkładam się
na tafli jeziora
wiatr leniwie mnie oplata
szkicuje cień
za chwile zajdziemy
razem ze słońcem
za siebie
nie uwieczni nas czas
na fotografii
zespoleni będziemy w ciszy
nikt nas nie będzie śledził
z podziwu
z zazdrości
z nudy
wygodnie rozkładam się
na tafli jeziora
wiatr leniwie mnie oplata
szkicuje cień
za chwile zajdziemy
razem ze słońcem
za siebie
nie uwieczni nas czas
na fotografii
zespoleni będziemy w ciszy
nikt nas nie będzie śledził
z podziwu
z zazdrości
z nudy
wygodnie rozkładam się
na tafli jeziora
wiatr leniwie mnie oplata
szkicuje cień
za chwile zajdziemy
razem ze słońcem
za siebie
nie uwieczni nas czas
na fotografii
zespoleni będziemy w ciszy
nikt nas mie będzie śledził
z podziwu
z zazdrości
z nudy
Tak to działa. Dużo się mówi o miłości bliźniego, co dla większości ludzi jest pojęciem abstrakcyjnym, przynajmniej w potocznym rozumieniu słowa "miłość", natomiast tego, czego brakuje, to właśnie życzliwość do drugiego człowieka. Nic nie kosztuje i, jak napisałeś, można ja stworzyć samemu, jak się oczywiście chce. Produkujmy życzliwość w naszych głowach i sercach i rozdawajmy ją jak najczęściej, a jest duża szansa, że do nas wróci, a życie stanie się lepsze. Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i autora.
Przez Waldemar_Talar_Talar, w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy