Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ogarnęła mnie nagła chęć.

Nie panowałam nad sobą.

Zeszłam na ziemię.

Ogarnęła mnie boska siła.

 

Opuściłam głębokie wody.

Przekroczyłam leśne krzewy.

Pamięć niech mnie prowadzi do Wielkiego Niedźwiedzia.

Śpi.

 

Chucha i bucha.

Obok niego leży Niedźwiedzica.

Na dole śpią maleństwa.

Łzy mi poleciały, gdy ich ujrzałam.

 

Nie powinnam czuć.

Jestem dziewczyną z jeziora i lasu.

Jestem martwa.

Jestem nieogarniętą niespełnioną zemstą.

 

Nie chcę dopadać nieprzytomnej zwierzyny.

Wystarczy mi fakt, że będzie cierpiał wszelkie bóle.

Jak odnajdzie się tam, gdzie trafi.

Miód na moje serce.

 

Zaśpiewam wam nutę.

Wsłuchajcie się w nią małe dzieci.

Posłuchajcie szum jeziora.

Wsłuchajcie się w powiew lasu.

 

To ja i mój koniec drogi.

Opublikowano

@monon 

Powyższy wiersz jest jak scena z thrillera. Czuć ogromne napięcie, duszność. Utwór opowiada historię o wstąpieniu na drogę zemsty, ale zamiast konfrontacji otrzymujemy skradanie się myśliwego do zwierzyny. 

 

Punktem kulminacyjnym jest ujrzenie przez podmiot śpiących "Maleństw". W tym momencie w kobiecie coś pęka. Przecież była martwa. Miała być wyrokiem. A jednak... płacze. Wcale nie jest martwa. Żyje. Zemsta przestaje być koniecznością. Głód odwetu zaspokaja przekonanie, że rachunki zostaną wyrównane, choć może nie za ziemskiego życia. Z mojego subiektywnego punktu widzenia warto byłoby wyeksponować fragment:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

- poprzez stworzenie kontrastu między nagrodą a karą dla "Wielkiego Niedźwiedzia". Zestawienie w stylu:

"ognie piekielne - miód na moje serce".

 

Ogromnie doceniam zakończenie, ostatnią strofę + ostatnie zdanie. Strofa jest pieśnią - antykołysanką - dla dzieci ku przestrodze, ku zachowaniu czujności wobec nawet najmniej niepokojących dźwięków.

 

A jednak:

- brzmi mało uroczyście. Gdyby tak zacząć tę strofę od "oto"? Przykładowo: "Oto pieśń lasu. Wsłuchajcie się (...)". 

 

Zdanie:

- to taki podpis, ostateczna deklaracja zejścia ze "ścieżki zemsty". 

 

W tym zwieńczeniu słowo "droga" sprawia wrażenie zbyt ogólnikowego. Skoro mieliśmy "polowanie na zwierzynę", to może warto skorzystać z tego motywu i zamienić "drogę" na "łowy"? "To ja i mój koniec łowów"? - Podmiot widzę właśnie jako boginię łowów - Dianę z łukiem, dziką, nieokiełznaną, nie do zatrzymania, która zstąpiła na ziemię w celu ukarania tego, kto ośmielił się jej ubliżyć.

 

Ten wiersz jest znakomicie skomponowany - narracyjnie poprowadzony "filmowo", a Autor inteligentnie kształtuje słowem opowieść tak, by w ramach poezji nie odpłynąć w stronę roztkliwionego sentymentalizmu. Utwór jest ukończony. Moje propozycje to nie poprawki, ale alternatywy, na które warto zerknąć choćby po to, by upewnić się, że niczego zmieniać nie trzeba :D 

Opublikowano (edytowane)

@marzipan Ja chciałbym tylko dodać, że „Dziewczyna z Zaświatów” jest ostatnią częścią mojego tzw. mini cyklu. Mam w planach umieścić je razem w jednym poście, ale to jedynie dodatkowa informacja.

 

Kolejność cyklu:

1. Dziewczyna z jeziora

2. Dziewczyna w lesie

3. Dziewczyna z Zaświatów

 

Więc jak nie czytałeś/łaś pozostałych, to polecam :)

 

PS. Dziękuję za taką analizę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez monon (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...