Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

życia nie żałuje było

jakie było raz proste

raz koślawe że hej !

 

widziałem umarłych

oraz żywych którym

pomagał dzięń i noc

 

życia nie żałuje mimo

że  bywało  skromne

smakował chleb

 

było też tak jak w raju

pachniały kwiaty

dziecko nie płakało

 

życia nie żałuje bo

umiałem kochać

uśmiechać się

 

czasami pomagałem

innym zrozumieć ze

życie to sens

 

życie mnie nauczyło

nie bać się prawdy

zawsze sobą być

 

nie śmiać się z niego

nie wstydzić się łez

którymi częstuje...

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar

 

Czytam to i myślę- to jest mądrość. Nie książkowa, nie wyuczona - przeżyta. "Życia nie żałuje" mimo , że było koślawe, mimo że bywało skromne, mimo łez. Bo było też jak w raju, bo pachniały kwiaty, bo "umiałem kochać, uśmiechać się". I ta lekcja - "nie bać się prawdy, zawsze sobą być" - to coś, czego większość z nas uczy się całe życie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - ano mogło - tak będę trzymał - 

                                                                 Pzdr.serdecznie.

Witaj - dzięki za przeczytanie i pozdrowienia - 

                                                                                  Pzdr.

Witam - masz rację  - trzeba doceniać te wszystkie dobra jakimi

              częstuje nas codzienność -  

                                                                 Pzdr.uśmiechem.

@huzarc - @leszek piotr laskowski - serdecznie wam dziękuję - 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Albo lepiej.

To bez znaczenia.

Każdy ma swoje życie do przeżycia, każdy ma swoją ścieżkę rozwoju, swoje relacje, swoje spotkania, swoje cele, swoje zachwyty, swoje upadki, swoją siłę, swoją nadzieję...

Nie ma co zastanawiać się, czy to jest złe, czy dobre, czy co mogło pójść inaczej...

Akceptacja przeszłości, jakakolwiek by nie była, po pierwsze dowodzi ogromnej wewnętrznej siły, a po drugie - pozwala na prawdziwie spokojne, pełne, harmonijne i odpowiedzialne przeżywanie teraźniejszości. 

Tak, jak peel tego wiersza :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   ta bliskość to szczęście obojga dojrzeje miliony warta jej oddech spojrzenia i mowa dziś ciepło rąk wystarczy :))
    • i jak tu rodzić na sor-ze gdzie rwetes brak jednej chwili tam ktoś umiera lekarz pomoże tu nowe życie już kwili   pozdrawiam
    • @Benjamin Artur  Te „zaimki” brzmią jakbyś próbował uchwycić coś, co ucieka z języka jakby oczy i usta były tylko śladami, nie obecnością,   a ta przestrzeń między ustami… brzmi dla mnie jak wiersz, który jeszcze się nie wydarzył dźwięk gdzieś tam drży - i może właśnie o to chodzi :)
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    W sumie to się zgadzam z Twoją diagnozą, ale dodam, że globalizacja nie tylko centralizuje produkcję, ale też wydłuża łańcuchy dostaw do punktu, w którym nikt nie ma pełnego obrazu, co od czego zależy. Zatrzymanie jednej fabryki półprzewodników w Azji sparaliżowało produkcję samochodów na całym świecie. To nie tylko kwestia jednego punktu jak Ormuz, ale efektu domina, który trudno przewidzieć, bo zależności są rozproszone i nieprzejrzyste.   A poza tym, koszt niskiej ceny często jest przesunięty w czasie i miejscu - płacą za niego pracownicy w krajach z niższymi standardami pracy, a czasem też lokalne społeczności, które tracą miejscowy przemysł, gdy produkcja przenosi się gdzie indziej. Globalna fabryka, która tanio produkuje pasty do zębów, jest tania dla klienta końcowego, ale ta taniość rzadko uwzględnia pełny koszt społeczny i środowiskowy.   Serdecznie pozdrawiam. :)      @Łukasz Wiesław Jasiński   Bardzo dziękuję!    Zgadzam się z Pańskim rozróżnieniem idei i ideologii, bo ono jest słuszne na poziomie filozofii. Ale we fraszce słowo "idea" pojawia się w ustach ciotki, czyli w jej potocznym, niedoprecyzowanym rozumieniu, gdzie "idea" i "ideologia" zlewają się w jedno - tak jak to się dzieje w codziennym języku, kiedy ludzie mówią "to taka ładna idea" o czymś, co w gruncie rzeczy jest już zorganizowanym interesem. Fraszka nie jest traktatem filozoficznym, więc nie musi trzymać platońskiej precyzji terminologicznej - ona portretuje sposób myślenia, a nie wykłada teorię idei.   Serdecznie pozdrawiam.    @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Cieszę się z tej opinii. Serdecznie pozdrawiam. :)  @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję!  Wydaje mi się, że już dobrała się do wielu dusz.  Serdecznie pozdrawiam. :) @Posem @Leo Krzyszczyk-Podlaś @Wiechu J. K. @piąteprzezdziesiąte   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...